Jak organizacje fact-checkingowe weryfikują informacje?

Jak organizacje fact-checkingowe weryfikują informacje?

Małgorzata Kilian / 1 kwietnia 2019 r.

Organizacje fact-checkingowe, weryfikujące informacje i wypowiedzi w debacie publicznej, posługują się ujednoliconymi standardami i podobnymi schematami pracy. Podstawową zasadą jest kwestia przejrzystości, realizowana w formie pełnego dostępu odbiorców do metodologii  oraz informacji  na temat organizacji, umieszczanych najczęściej na stronie internetowej. Organizacje zobowiązują się również do przestrzegania norm i procedur wspólnych dla fact-checkerów.

Kodeks organizacji fact-checkingowych

W 2016 roku z inicjatywy International Fact-Checking Network został opracowany kodeks organizacji fact-checkingowych, który do tej pory podpisało 66 spośród 160 aktywnie działających organizacji na całym świecie. Kodeks zobowiązuje sygnatariuszy, by tworzone przez nich analizy były zawsze rzetelne, bezstronne i transparentne.

Podstawowe zasady, które zostały uwzględnione w kodeksie, to zobowiązanie do jawności oraz bezpartyjności organizacji oraz fact-checkerów. Organizacja nie może koncertować się na sprawdzaniu wypowiedzi polityków jednej partii; powinna sprawdzać w równym stopniu każdą z opcji politycznych, w zależności od częstotliwości pojawiania się wypowiedzi jej przedstawicieli w debacie publicznej.

Zasada jawności wiąże się również z wdrażaniem tego samego procesu analitycznego do każdej sprawdzanej wypowiedzi. Za każdym razem powinien prowadzić do ustalenia jednoznacznych argumentów wskazujących na ostateczne wnioski i ocenę. Celem organizacji fact-checkingowych nie jest zajmowanie stanowiska w sprawach, które są przedmiotem analiz.

Druga zasada dotyczy zobowiązania jawności źródeł. Odbiorcy powinni mieć możliwość samodzielnego weryfikowania analiz dokonywanych przez fact-checkerów, dlatego organizacje sprawdzające informacje w przejrzysty sposób prezentują wszystkie źródła, korzystając z linków bądź przypisów.

Kolejna zasada to zobowiązanie do jawności finansowania i struktury organizacji. Oznacza to pełną transparentność finansowania działań organizacji. W przypadku sponsorów, nie mogę mieć oni wpływu na wnioski prezentowane w raportach czy analizach. Wszystkie informacje dotyczące struktury oraz statusu prawnego organizacji, a także doświadczenia zawodowego jej kluczowych działaczy,  powinny być publicznie dostępne.

Jawność metodologii to kolejna z zasad, która stanowi fundament działalności organizacji weryfikujących informacje. Metodologia rozumiana jako sposób selekcji, analizy, edycji, publikacji oraz korekty fact-checków musi być dokładnie wyjaśniona przez każdą organizację na jej stronie internetowej. Czytelnicy powinni mieć ponadto możliwość przesłania informacji lub wypowiedzi do sprawdzenia.

Ostatnia z zasad kodeksu to zobowiązanie do jawnych i szczerych poprawek. Organizacje otwarcie i jawnie dokonują poprawek zgodnie z wewnętrzną polityką organizacji w przypadku niepełnych lub błędnych analiz. Powinny ponadto dołożyć starań, by aktualna wersja była łatwo dostępna.

Prawda, fałsz czy manipulacja?

Do oceny prawdziwości wypowiedzi polityków oraz osób publicznych przez organizacje fact-checkingowe służą mierniki, czyli systemy ocen tworzone indywidualnie przez każdą z organizacji. Jednym z najpopularniejszych, stosowanym przez organizacje takie jak PolitiFact, Chequeado, Doğruluk Payı czy El Objetivo, jest skala reprezentująca stopnie prawdy i fałszu. Możemy wyróżnić oceny w postaci m.in. półprawdy, częściowej prawdy czy częściowego fałszu.

Pojawiają się również oceny przedstawiane w sposób bardziej obrazowy. The Washington Post Fact-Checker stosuje skalę oceny w postaci Pinokia. Im wyższy stopień fałszywości danego stwierdzenia, tym więcej przyznanych  "odznak". La Chistera ocenia wypowiedzi, przyznając żółtego królika wypowiedziom nieprecyzyjnym, czerwonego królika – wypowiedziom fałszywym a różowego jednorożca – kompletnym bujdom.

Istnieją również organizacje fact-checkingowe, których werdykty jednoznacznie wskazują, co jest prawdą, fałszem lub manipulacją, bez stopniowania oceny. Na Słowacji, w Czechach oraz w Polsce organizacje działające pod jednakową nazwą Demagog wykorzystują cztery kategorie oceny: prawda, fałsz, manipulacja oraz nieweryfikowalne. Wypowiedzi prawdziwe muszą być potwierdzone przez pierwotne i wiarygodne źródła, za fałszywe są uznawane wypowiedzi, które nie są zgodne z żadną publicznie dostępną informacją, natomiast kiedy wypowiedzi noszą znamiona celowo wprowadzających w błąd, uznawane są za manipulację.

Niektóre organizacje fact-checkingowe całkowicie odrzucają wykorzystywanie kategorii ocen. Zgodnie z danymi Duke Reporters' Lab jedna czwarta wszystkich organizacji fact-checkingowych nie stosuje systemu ocen. Natomiast w Europie takie organizacje stanowią 17% i są to m.in. Guardian, The BBC, France24, Full Fact i The Conversation.

Sprawdzamy tylko fakty!

Istotnym elementem w sprawdzaniu wypowiedzi polityków jest ustalenie tego, czym jest fakt, ponieważ tylko informacje odnoszące się do faktów są sprawdzane przez organizacje fact-checkingowe. Konieczne jest więc przyjęcie kryteriów wyboru wypowiedzi do sprawdzenia. Organizacje różnią się w kwestii wyboru sprawdzanych wypowiedzi. Istnieje kilka grup, na których organizacje weryfikujące informacje koncentrują swoje wysiłki. Są to głównie podmioty polityczne, w mniejszej skali dziennikarze, eksperci czy inne osoby publiczne.

Jednym z problemów, z jakim zmagają się organizacje fact-checkingowe jest dobór wypowiedzi do sprawdzenia, tak aby przedstawiciele różnych partii czy osoby publiczne przedstawiające różnorodne poglądy były w równym stopniu weryfikowane oraz oceniane. W związku z tym, że w tradycyjnych mediach pojawia się najwięcej wypowiedzi polityków sprawujących władzę, pozostałe grupy czyli opozycja i mniejsze ugrupowania są rzadziej sprawdzane ze względu na dostępność materiału badawczego.

Kiedy zmieniają się okoliczności polityczne na skutek wyborów organizacje starają się reagować i skupiać się na stronie rządzącej. Niektóre organizacje, m.in. Dogruluk Payı, stosują bardziej metodyczne podejście i sprawdzają wypowiedzi polityków, zachowując proporcje przypadające na każdą partię polityczną w zależności od aktualnie zajmowanej liczby miejsc w parlamencie.

Źródła informacji

Organizacje fact-checkingowe różnią się również pod względem procedur badawczych, pomimo tego że wszystkie skupiają się na poszukiwaniu wiarygodnych i rzetelnych źródeł. Podstawową kwestią różniącą organizacje jest kontakt z osobami, które wypowiedziały stwierdzenie poddawane analizie. To powszechna praktyka stosowana przez wiodące serwisy fact-checkingowe w Stanach Zjednoczonych, w mniejszym stopniu w Europie. W kontakcie z autorem wypowiedzi, organizacja może domagać się wyjaśnienia określonego stwierdzenia i poprosić o poparcie go dowodami.

Wszystkie wypowiedzi sprawdzane przez organizacje fact-checkingowe muszą być opracowane na podstawie pierwotnych i rzetelnych źródeł. Analizy nie mogą bazować na doniesieniach prasowych czy cytowaniu przypadkowych informacji zaczerpniętych z Internetu. Wszystkie źródła informacji powinny być publicznie dostępne lub pozyskiwane w trybie dostępu do informacji publicznej. Dane wykorzystywane do potwierdzenia, czy coś jest prawdą czy fałszem, powinny być nieprzetworzone i występować w oryginalnym kontekście. Możemy wyróżnić kilka typów źródeł w postaci: raportów naukowych, badań instytutów badawczych, danych statystycznych, aktów prawnych oraz badań akademickich. W zależności od tematu wypowiedzi rodzaj źródeł może się zmieniać oraz być poszerzony o komentarz ekspertów.

Źródła:

  1. M. Kilian, Technologia weryfikacji prawdy i kłamstwa w polityce, Warszawa 2017.
  2. L. Graves, Deciding what’s true. The rise of political fact-checking in american journalism, New York 2016.
  3. F. Cherubini, L. Graves, The Rise of Fact-Checking Sites in Europe, Reuters Institute 2016.
  4. Global fact-checking sites, https://reporterslab.org/fact-checking/ [dostęp: 01.04.2019]

Projekt realizowany w ramach środków Ambasady Stanów Zjednoczonych.

Małgorzata Kilian 

Pomysłodawca Akademii Fact-Checkingu. Specjalista ds. komunikacji i PR. Ekspert w dziedzinie fact-checkingu.

Krytyczne myślenie. Co na to świat?

Krytyczne myślenie – co na to świat?

Dagmara Sidyk / 11 marca 2019 r.

Wraz z upowszechnieniem Internetu i powstaniem mediów społecznościowych dotychczasowi odbiorcy informacji stali się jej twórcami i dystrybutorami. W kilka sekund możemy tworzyć lub udostępniać treści, docierając z naszym przekazem do szerokiego grona osób. Wiąże się z tym ryzyko rozpowszechniania informacji fałszywych, zmanipulowanych, bazujących na nierzetelnych źródłach. Ochronę przed negatywnymi skutkami dezinformacji może zapewnić m.in. odpowiednia edukacja medialna. Tym tropem poszło już wiele państw. Poniżej prezentujemy przegląd najciekawszych inicjatyw, zarówno rządowych, jak i oddolnych.

Wybierz interesujące Cię państwo: 
Argentyna
| Australia | Austria | Belgia | Białoruś | Brazylia | Chorwacja | Czechy | Dania | Estonia | FinlandiaFrancjaGrecjaHiszpania | HolandiaIrlandiaKanadaLitwaLuksemburg | ŁotwaMacedoniaNiemcyNigeriaPortugaliaRepublika Południowej AfrykiSingapurSłowacjaSłoweniaSzwecjaTajwanUkrainaUSAWęgryWielka BrytaniaWłochy

Argentyna

Warsztaty w zakresie edukacji medialnej, skoncentrowane na fact-checkingu, prowadzi argentyńska organizacja fact-checkingowa Chequeado. Zajęcia te są skierowane zarówno do dziennikarzy, jak i nastolatków w wieku 15-18 lat. Chequeado odpowiada również za opracowanie Chequeabot - narzędzia, które automatycznie identyfikuje medialne wypowiedzi i dopasowuje je do istniejących fact-checków.

Australia

Umiejętność krytycznego myślenia – jako element australijskiego programu nauczania – jest rozwijana w szkołach bezpośrednio podczas zajęć. Wobec wzrastającej liczby nieprawdziwych informacji (szczególnie w okresie wyborczym), uczniowie dyskutują m.in. na temat wpływu fake newsów na amerykańskie wybory prezydenckie. Treści medialne są przez nich poddawane także analizie CRAAP (ang. currency, relevance, accuracy, authority and purpose; pol. aktualność, przydatność, dokładność, wiarygodność i cel).

Angażujące ćwiczenie związane z demaskowaniem fake newsów zaproponował SBS, australijski nadawca publiczny: celem interaktywnego zadania „K’gari: the real story of a true fake” jest obalenie jednej z pierwszych australijskich historii, która została oparta na fałszu.

Austria

W sierpniu 2018 r. austriackie Federalne Ministerstwo Edukacji, Nauki i Badań (niem. Bundesministerium für Bildung, Wissenschaft und Forschung) zaprezentowało nowy plan udoskonalenia cyfryzacji w edukacji, wprowadzonej w poprzedniej strategii – „Szkole 4.0”. Głównym celem nowego planu jest – oprócz wzmocnienia kompetencji cyfrowych nauczycieli – poprawa kompetencji cyfrowych uczniów kończących ósmą klasę. Według planu ministerstwa, cyfryzacja zostanie wprowadzona do wszystkich przedmiotów i systematycznie włączana do zrewidowanych programów nauczania. Takie podejście koresponduje z wprowadzonym w ramach dotychczasowej strategii „Szkoła 4.0” przedmiotem “podstawowa edukacja cyfrowa”, którego realizacja odbywa się na poziomie szkoły ponadpodstawowej od roku szkolnego 2018/19.

Austriackie materiały dla nauczycieli i rodziców w zakresie edukacji medialnej są dostępne m.in. na stronie internetowej unijnego programu Safer Internet – można na niej znaleźć choćby fake newsowe bingo dotyczące treści udostępnianych za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Belgia

W lipcu 2017 r. we Francuskiej Wspólnocie Belgii przyjęto dekret o wdrażaniu kursu z zakresu filozofii i obywatelstwa do szkolnictwa średniego. W ramach zajęć uczniowie będą uczyli się, w jaki sposób stosować narzędzia i podejścia charakterystyczne dla filozofii do celów obywatelskich – celem tego kursu jest bowiem rozwój sposobów myślenia oraz krytycznego i autonomicznego rozumowania, a także wzmacnianie postaw odpowiedzialnych, obywatelskich i solidarnych.

Wartą uwagi inicjatywą tej belgijskiej wspólnoty są również działania podejmowane przez Najwyższą Radę Edukacji Medialnej Francuskiej Wspólnoty Belgii (Walonia-Bruksela). W październiku 2017 r. instytucja ta zorganizowała wydarzenie poświęcone fake newsom i dezinformacji w ramach „dwóch tygodni z edukacją medialną”. Wiele szkół z obszaru wspólnoty zorganizowało specjalne lekcje wyjaśniające zjawisko fake newsów i zwracające uwagę na konieczność rozróżniania prawdy i fikcji w przekazach medialnych, szczególnie tych udostępnianych za pośrednictwem mediów społecznościowych.

W marcu 2017 r. Sven Gatz, flamandzki Minister Kultury, Mediów i Młodzieży, zapowiedział dotację w wysokości 600 tys. euro na rzecz Mediawijsheid, centrum edukacji medialnej we Flandrii, które od 2013 r. wspiera rozwój kluczowych umiejętności w zakresie korzystania z mediów oraz Internetu. Dzięki otrzymanym funduszom instytucja ta opracowała cyfrowe dossier, zawierające liczne artykuły o charakterze edukacyjnym. Opublikowano m.in. poradniki dotyczące tego, jak rozpoznać fałszywe i wprowadzające w błąd artykuły. Ponadto, w 2018 r. mieszkańcy Flandrii mieli możliwość udziału w konsultacjach społecznych na temat tego, w jaki sposób chcieliby być informowani przez media.

Warto dodać, że na obszarze całego Królestwa Belgii realizowany jest program „Lie Detectors” (pol. wykrywacze kłamstw) – adresowany do dzieci w wieku 10-15 lat, który ma na celu rozbudzenie w nich umiejętności krytycznego myślenia w świecie coraz bardziej przepełnionym propagandą i zniekształconymi faktami, umożliwiając im zrozumienie mediów, dokonywanie świadomych wyborów i przeciwstawianie się naciskom. Belgowie mogą także korzystać ze specjalnej strony internetowej, która umożliwia nie tylko edukację w zakresie fake newsów, ale także opiniowanie (w charakterystycznej dla Reddita formule głosowania) rządowych propozycji dotyczących tego zagadnienia.

Dowiedz się więcej: https://www.ivir.nl/publicaties/download/Case-study-Fake-News-Belgium.pd

Białoruś

Rozwój kompetencji medialnych na Białorusi staje się coraz powszechniejszy. Niezależny think-tank Białoruski Instytut Badań Strategicznych wdraża swój pierwszy edukacyjny projekt „be critical”, który ma na celu promowanie krytycznego myślenia w białoruskim społeczeństwie, szczególnie wśród młodzieży. Docelowo będzie obejmować szereg działań, takich jak wideo-wykłady, szkolenia i podręczniki.

Portal Mediakritika.by, którego celem jest niezależna krytyczna analiza białoruskich mediów, uruchomił internetowy projekt „FAKES”, poświęcony fałszywym wiadomościom. Publikowane tam treści pomagają odpowiedzieć na aktualne pytania: czym są fake newsy i jak je rozpoznać; jakie są rzeczywiste konsekwencje upowszechniania fałszywych informacji; jak radzić sobie z nieprawdziwymi informacjami.

Brazylia

Brazylia broni się przed eksplozją fake newsów, wprowadzając obowiązkowe zajęcia z analizy przekazów medialnych dla dzieci w wieku szkolnym – identyfikację fałszywych informacji włączono bowiem do krajowego programu nauczania. Zajęcia z edukacji medialnej stały się obowiązkowe w grudniu 2017 r., jednak od lat były oferowane (jako zajęcia fakultatywne) w wielu brazylijskich szkołach obok tradycyjnych przedmiotów.

Działania edukacyjne w zakresie walki z fake newsami prowadzą także brazylijskie organizacje fact-checkingowe: Aos FatosAgência Lupa. Pierwsza z nich, w ramach współpracy z Facebookiem, opracowała „Fátimę” – chatbota działającego w aplikacji Messenger, który podpowiada użytkownikom, w jaki sposób analizować informacje w Internecie. Druga natomiast realizuje projekt edukacyjny LupaEducação, na który składają się wykłady i warsztaty prowadzone przez fact-checkerów Lupy.

Chorwacja

Na podstawie przyjętej w marcu 2018 r. decyzji w sprawie programu nauczania dla przedmiotu informatyka dla szkół podstawowych i średnich w Republice Chorwacji, informatyka jest obowiązkowa dla wszystkich uczniów klas 5 i 6 od roku szkolnego 2018/19 (dla klas 7 i 8 zajęcia są opcjonalne). Ponadto od roku szkolnego 2020/2021, informatyka będzie przedmiotem fakultatywnym dla wszystkich uczniów w klasach od 1 do 4. Kompetencje rozwijane w ramach zajęć z informatyki to m.in. krytyczne myślenie oraz prawidłowa ocena technologii i źródeł wiedzy, a także aktywność obywatelska jako gotowość i odwaga do publicznego i odpowiedzialnego wyrażania opinii.

Działania w zakresie edukacji medialnej, ukierunkowane na walkę z dezinformacją i fake newsami, prowadzone są również na łamach krajowego portalu multimedialnego medijskapismenost.hr, stworzonego przez chorwacki UNICEF i Agencję Mediów Elektronicznych – opublikowano tam m.in. poradnik z propozycjami zadań. Co więcej, Chorwackie Towarzystwo Księgarskie przetłumaczyło na język chorwacki infografikę Międzynarodowej Organizacji Bibliotekarskiej ze wskazówkami dotyczącymi rozpoznawania fake newsów.

Czechy

W październiku 2018 r. Ministerstwo Edukacji, Młodzieży i Sportu ogłosiło wezwanie do realizacji Implementacji Strategii Edukacji Cyfrowej II, w ramach której zainteresowane podmioty mogą zgłaszać swoje pomysły projektów, których celem jest m.in. poprawa edukacji w zakresie umiejętności cyfrowych.

Ciekawą inicjatywą jest specjalne konto na Twitterze, prowadzone przez ponad dwudziestoosobową grupę pracowników Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, na którym – oprócz dementi – publikowane są poradniki ze wskazówkami, w jaki sposób rozpoznać wiarygodne źródła wiadomości, a także wpisy promujące dostęp do bezpłatnych kursów w zakresie rozwijania umiejętności korzystania z mediów. Ważną rolę w zakresie edukacji odgrywa również think-tank Evropské Hodnoty (pol. Europejskie Wartości), który swój program „Żyję w demokracji” adresuje do licealistów. Podczas warsztatów uczniowie dowiadują się, w jaki sposób filtrować, analizować i weryfikować informacje. Podobną inicjatywą może się pochwalić organizacja Transitions Online (TOL) – w 2017 roku zrealizowała kurs dla czeskich studentów dziennikarstwa z zakresu obalania dezinformacji.

Warta uwagi jest również edukacyjna publikacja przygotowana przez studentów z Uniwersytetu Masaryka w Brnie „Zvol si info” (pol. wybierz informację), którzy przeprowadzają również warsztaty z korzystania z mediów w szkołach średnich. Na Uniwersytecie Masaryka powstał także Fakescape – skierowana do uczniów szkół średnich gra “ewakuacyjna” (ang. escape game) stworzona po to, by rozwijać umiejętności korzystania z mediów i krytyczne myślenie. Podczas rozgrywki uczestnicy – w roli dziennikarzy – przenoszą się do 2028 roku, na kilka tygodni przed wyborami prezydenckimi w Czechach. Ich zadaniem jest znalezienie kandydata rozprzestrzeniającego fałszywe informacje i powstrzymanie jego planu odwołania wakacji.

Dowiedz się więcej: https://eacea.ec.europa.eu/national-policies/eurydice/content/national-reforms-school-education-17_en

Dania

Duński Urząd ds. Konkurencji i Konsumentów – we współpracy z Radą ds. Dzieci i Młodzieży oraz Rzecznikiem Praw Konsumentów – opracował materiały edukacyjne w ramach projektu „Social Star”, który uczy dzieci w szkołach podstawowych krytycznego podejścia wobec przekazów handlowych (szczególnie ukrytych reklam) w mediach społecznościowych.

Duńskie władze w walce z dezinformacją korzystają również z dobrych praktyk swojego sąsiada, Szwecji; rząd opracował bowiem specjalne broszury ze wskazówkami, jak nie dać się nabrać na treści o charakterze dezinformacyjnym.

Estonia

Wiosną 2018 r. w Estonii przeprowadzono pierwsze wystandaryzowane testy kompetencji cyfrowych wśród uczniów klas 9. i 12.

Działania edukacyjne w zakresie funkcjonowania mediów i ich krytycznego odbioru prowadzone są m.in. przez Noorte Meediaklubi (warsztaty) oraz Estońskie Centrum Bezpiecznego Internetu (materiały edukacyjne w ramach projektu „Targalt internetis” – pol. mądrze w Internecie).

Finlandia

Krajowa podstawa programowa została opracowana przez Fińską Narodową Radę ds. Edukacji w 2014 r. i zakłada m.in. rozwój umiejętności krytycznego myślenia.

Przykładem internetowej platformy edukacyjnej jest Mediakasvatus.fi, która ma na celu promocję i rozwój edukacji medialnej wśród Finów. Adresatami platformy są osoby poruszające temat fałszywych informacji w swojej działalności zawodowej: eksperci, studenci, edukatorzy pracujący z dziećmi i młodzieżą, dziennikarze, naukowcy i specjaliści z sektora społecznego i kulturalnego.

Wiodącą fińską organizacją fact-checkingową jest Faktabaari. Po tematycznych projektach fact-checkingowych, w kwietniu 2017 r. Faktabaari uruchomił pilotażowy projekt finansowany społecznościowo, którego elementem był innowacyjny projekt edukacji medialnej dla przyszłych wyborców, Faktabaari EDU. W przededniu wyborów do Parlamentu Europejskiego w 2019 r., Faktabaari przygotowuje europejski projekt dotyczący mediów i informacji, FactBar. Jego celem jest przeniesienie profesjonalnych metod fact-checkingowych do środowiska szkolnego, w którym uczniowie – przy wsparciu edukatorów medialnych – będą w stanie krytycznie analizować przekazy medialne dotyczące zbliżających się eurowyborów. Pierwszym, pilotażowym działaniem w ramach inicjatywy FactBar było opracowanie “podręcznika”, w którym znalazły się drogowskazy wpisujące się w ramy zwalczania fałszywych informacji.

Francja

Umożliwienie uczniom uczestnictwa w społeczeństwie informacyjnym, a także kształtowanie obywateli zdolnych do analizowania i krytycznego spojrzenia na media i ich treści, są jednymi z celów Ministerstwa Edukacji, które wprowadziło edukację medialną (fr. Education aux médias et à l'information, EMI) jako przedmiot obowiązkowy w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych. Zaangażowanie francuskich władz w rozwój kompetencji medialnych uczniów stawiają za wzór innym państwom prestiżowe media, np. the New York Times.

Interesującym projektem jest „2025 Ex machina”, edukacyjna gra skierowana do nastolatków (w wieku 12-17 lat) korzystających z mediów społecznościowych. Pierwszy odcinek powstał w 2010 roku – od tego czasu opracowano trzy nowe, koncentrujące się na mediach społecznościowych, ochronie prywatności, a także odróżnianiu prawdy od fałszu.

Uruchomiona w grudniu 2015 r. witryna „Les Clés des médias” (pol. klucze do zrozumienia mediów) została stworzona dla zilustrowania problemów związanych z mediami w środowisku szkolnym i poza nim. Seria 25 klipów wideo jest oparta na scenariuszu napisanym przez dwóch dziennikarzy publicznego nadawcy RadioFrance. Materiały dotyczą m.in. zagadnienia fake newsów, a ukierunkowane są na rozwój krytycznego myślenia.

Warte uwagi są także działania edukacyjne podejmowane przez organizację Entre Les Lignes, która początkowo, od 2010 roku, zajmowała się szeroko pojętą edukacją medialną, jednak ostatnio skupiła się na działalności mediów społecznościowych i zwalczaniu dezinformacji w Internecie.

Na edukację medialną stawiają również przedstawiciele francuskich mediów. Grupa dziennikarzy „Le Monde” zdecydowała się przeprowadzać warsztaty dla uczniów, a ponadto opracowała Decodex – narzędzie pomocne w weryfikowaniu informacji krążących w Internecie.

Grecja

Grecki pomysł na edukacyjny film, będący elementem szerszej kampanii społecznej związanej z unijnym programem “Safer Internet”, w czerwcu 2012 r. spotkał się z aprobatą Komisji Europejskiej. „To Pantopoleion” (pol. sklep spożywczy) to film krótkometrażowy, który w metaforyczny sposób prezentuje to, co dzieje się w Internecie – w miejscu, w którym mogą się znaleźć wszyscy i wszystko. Celem filmu zrealizowanego w 2013 r. przez Safer Internet Hellas (we współpracy z Art Productions) jest budowanie świadomości na temat potencjalnych zagrożeń, z którymi może zetknąć się młodzież podczas pozbawionego krytycznego myślenia surfowania w Internecie.

Hiszpania

Realizowana przez Ministerstwo Edukacji, Kultury i Sportu ogólnokrajowa inicjatywa „Proyecto Alfabetizaciones Múltiples” skupia się na rozwijaniu kompetencji niezbędnych w życiu obywatelskim, umożliwiających rozwijanie zdolności do refleksji, wypowiedzi ustnej, krytycznego myślenia i gwarantujących pełne uczestnictwo w społeczeństwie cyfrowym. Głównym celem projektu skierowanego do dzieci w wieku szkolnym jest rozbudzenie zainteresowania czytaniem – podstawowym (zdaniem twórców) narzędziem wspomagającym naukę. Przedsięwzięcie polega na gromadzeniu i eksponowaniu dobrych praktyk związanych z wielojęzycznym korzystaniem z Internetu w celu rozwijania kompetencji komunikacyjnych i cyfrowych.

Autonomiczne regiony Hiszpanii realizują również własne programy edukacyjne i projekty dotyczące umiejętności korzystania z mediów, takie jak edukacyjna mediateka EducaMadrid, której zawartość stanowią liczne materiały wideo i podcasty.

Holandia

Materiały informacyjne i dydaktyczne związane z edukacją medialną (w tym rozwijające krytyczne myślenie) publikuje Mediawijzer.net, organizacja networkingowa finansowana przez holenderski rząd. Warsztaty nt. demaskowania fake newsów są prowadzone m.in. w ramach TMI.academy.

MediaMasters to z kolei interaktywna gra rozwijająca kompetencje medialne (dostępna w wersjach offline i online). Głównym celem gry jest zwiększenie umiejętności korzystania z mediów wśród wychowawców, rodziców i uczniów – w zabawny sposób uczy ich m.in. tego, jak radzić sobie z fałszywymi wiadomościami.

DROG, holenderska grupa ekspertów edukacji medialnej, we współpracy z Cambridge University opracowała grę „Bad News”, która polega na stworzeniu fałszywego artykułu na wskazany temat. Gracze stają się propagandzistami; angażując się w tworzenie wprowadzających w błąd informacji, zdobywają wiedzę o różnych technikach i metodach manipulacji.

Irlandia

W cyklu kształcenia starszych uczniów trwa reforma mająca na celu aktualizację programów nauczania poprzez osadzenie w nich kluczowych umiejętności (m.in. przetwarzania informacji oraz krytycznego myślenia), aby zachęcić uczniów do aktywnego i kreatywnego uczenia się.

Kurs online „Get Ready for Education: a Learning Journey” został opracowany przez konsorcjum instytucji edukacyjnych, aby pomóc uczniom szkół ponadpodstawowych przygotować się do wyzwań związanych ze studiami wyższymi. Składa się z pięciu obszarów, m.in. rozwijania umiejętności krytycznego i kreatywnego myślenia, a także umiejętności cyfrowych. Materiały edukacyjne poświęcone tej tematyce zostały opracowane również przez the Irish Internet Safety Awareness Centre i udostępnione na platformie WebWise.

CRAOL (the Community Radio Forum of Ireland) w 2012 r. opracowało i uruchomiło moduł szkoleniowy QQI, dotyczący umiejętności korzystania z mediów. Ma on na celu szkolenie wolontariuszy angażujących się w pracę lokalnych mediów w zakresie rozwijania umiejętności krytycznego myślenia, w tym krytycznej analizy przekazów medialnych.

Kanada

Kanadyjski projekt „NewsWise”, realizowany przez the Canadian Journalism Foundation i CIVIX, przy wsparciu finansowym Google Canada, ma na celu zwiększenie umiejętności analizowania przekazów medialnych i poszerzanie wiedzy uczniów o tym, jak powstają newsy. Jeden z modułów projektu został poświęcony fake newsom i fact-checkingowi.

The Foundation and Center for Critical Thinking stawia sobie za cel poprawę edukacji w szkołach wyższych, średnich i podstawowych. Strona zawiera materiały poświęcone rozwijaniu umiejętności krytycznego myślenia, opracowane m.in. w formie kursów online.

The Critical Thinking Consortium jest stowarzyszeniem podmiotów odpowiedzialnych za edukację medialną (szkół, uniwersytetów, stowarzyszeń nauczycieli). Zasoby udostępnione na stronie internetowej obejmują zarówno materiały online, jak i publikacje nadające się do druku.

Litwa

Programy nauczania dla szkół podstawowych i ponadpodstawowych zostały uzupełnione opracowaniami w postaci broszur edukacyjnych dla dzieci oraz przewodników dla nauczycieli, związanych z rozwijaniem umiejętności korzystania z mediów. Najmłodsi uczniowie mogą zapoznać się z edukacyjną opowieścią dotyczącą gry komputerowej, a starsi – skorzystać z kilku tematycznych lekcji (dostępnych w językach litewskim i rosyjskim), poświęconych m.in. propagandzie czy krytycznej analizie tekstu medialnego.

Przygotowane materiały są rezultatem projektu "Media and Information Literacy Education" (pol. Edukacja w zakresie edukacji medialnej i informacyjnej) realizowanego przez Ugdymo plėtotės centras (pol. Centrum rozwoju edukacji), we współpracy z Ministerstwem Edukacji, Nauki i Sportu oraz Biuro Nordyckiej Rady Ministrów na Litwie. Jego celem jest stworzenie systemowych warunków dla rozwoju edukacji medialnej i informacyjnej, prowadzącej do wykształcenia społeczeństwa krytycznie myślących i odpowiedzialnych obywateli. Aby osiągnąć ten cel, zaplanowano szereg działań służących podnoszeniu świadomości społecznej, propagowaniu edukacji medialnej, reformie programu nauczania oraz wzmacnianiu kompetencji medialnych.

Luksemburg

Ministerstwo Edukacji, Dzieci i Młodzieży uruchomiło narodową strategię Digital (4) Education. Jednym z wyzwań, na które odpowiada strategia, jest rozwijanie i wzmacnianie umiejętności w następujących dziedzinach: komunikacja, współpraca, kreatywność, dobre samopoczucie, zrozumienie świata i społeczeństwa oraz krytyczne myślenie. Elementem strategii jest m.in. projekt „eduSphere”, zainicjowany dla projektowania i budowania nowego środowiska cyfrowego dostosowanego do specyfiki nauczania i uczenia się w XXI wieku, który publikuje comiesięczny biuletyn z najnowszymi edukacyjnymi rozwiązaniami i wydarzeniami.

Łotwa

W listopadzie 2016 r. łotewski rząd przyjął wytyczne dotyczące polityki medialnej w latach 2016-2020: jednym z pięciu kluczowych działań jest rozwój edukacji medialnej. W dokumencie zaznaczono jednak, że uwzględnienie kwestii krytycznego myślenia i umiejętności korzystania z mediów w treści kształcenia formalnego leży w kompetencji ministerstwa ds. edukacji. Dwa lata później – w listopadzie 2018 r. – łotewski rząd przyjął nowe rozporządzenie w sprawie programu zintegrowanej edukacji na poziomie podstawowym i ponadpodstawowym. Umiejętność krytycznego myślenia została w nim uwzględniona jako kompetencja przekrojowa, rozwijana w ramach wielu przedmiotów.

W 2016 r. Centrum Rozwoju Kompetencji Łotewskiej Biblioteki Narodowej zaczęło tworzyć kursy edukacyjne rozwijające umiejętność korzystania z mediów, a obejmujące takie tematy, jak ocena treści, krytyczne myślenie, radykalizacja, prywatność, płatne treści i propaganda.

Republika Macedonii Północnej

W czerwcu 2018 r. Minister Edukacji i Nauki przyjął nowy program nauczania w zakresie edukacji obywatelskiej na poziomie 8. klasy szkoły podstawowej. Jedną z części nowej podstawy programowej jest dział dotyczący religii, sztuki i mediów w społeczeństwie obywatelskim. Twórcy broszury informacyjnej, opublikowanej w związku z przeprowadzoną reformą, zwracają uwagę na konieczność sprawdzania źródeł informacji dla ochrony siebie i innych przed manipulacjami, dezinformacją i propagandą. Wśród przykładowych zadań z tego działu znalazła się analiza porównawcza artykułów informacyjnych, a także przygotowanie szkolnej gazetki.

W ramach regionalnego programu „Media for citizens – Citizens for media: Strengthening the capacities of civil society organizations for the development of the MIL in the countries of Western Balkans” (pol. Media dla obywateli - obywatele dla mediów: wzmocnienie potencjału organizacji społeczeństwa obywatelskiego w celu rozwoju MIL w państwach Bałkanów Zachodnich), realizowanego przy wsparciu Unii Europejskiej przez Mediacentar SarajewoAlbański Instytów Mediów, Macedoński Instytut MediówCzarnogórski Instytut MediówNovi Sad School of JournalismPeace InstituteSEENPM, przeprowadzane są szkolenia dla edukatorów medialnych z zakresu rozwoju kompetencji informacyjnych i medialnych oraz rozpoznawania i zwalczania fake newsów.

W ostatnich latach organizacje pożytku publicznego i Agencja ds. Audiowizualnych Usług Medialnych starają się rozbudzić medialną świadomości młodzieży, w tym ich umiejętność krytycznej oceny informacji. W październiku 2018 r. stowarzyszenie Ganimed Bitola rozpoczęło realizację projektu „Topic for a Dilemma”. Jego celem jest promowanie umiejętności korzystania z mediów poprzez stymulowanie krytycznego myślenia, pluralizmu opinii i wartości demokratycznych. Grupą docelową projektu jest 140 uczniów z 7 szkół średnich z Bitoli, którzy uczestniczą w edukacyjnych warsztatach poświęconych wpływowi mediów na demokrację i inne europejskie wartości.

Niemcy

Nagroda im. Dietera Baackego (niem. Dieter Baacke Preis) jest przyznawana projektom edukacyjnym, społecznym i kulturalnym w dziedzinie edukacji nieformalnej, które zachęcają młodych ludzi i ich rodziny do twórczego i krytycznego sposobu radzenia sobie z mediami i rozwijania umiejętności korzystania z mediów. W 2017 r. specjalną nagrodę za krytyczne wykorzystanie mediów, bańki informacyjnej, mowy nienawiści i fałszywych wiadomości, przyznano projektowi „TRUMP IT!”, mającemu na celu kompleksową symulację wyborów w środowisku szkolnym, z uwzględnieniem medialnych strategii aktorów politycznych.

Niemcy przystąpiły również do unijnej kampanii „klicksafe”, zainicjowanej, by pomóc użytkownikom Internetu w rozwijaniu ich umiejętności w zakresie krytycznego myślenia i znajomości nowych mediów. Wśród materiałów opublikowanych przez “klicksafe” znajduje się broszura z ćwiczeniami poświęcona rozpoznawaniu fake newsów.

Nigeria

W odpowiedzi na rosnące obawy i napięcia związane z dezinformacją, Nigeria rozpoczęła ogólnokrajową kampanię informacyjno-edukacyjną zachęcającą obywateli do krytycznego odbioru wiadomości. Nigeryjski minister informacji, Lai Mohammed, planuje podjąć współpracę z mediami cyfrowymi i drukowanymi, a także Narodową Agencją Orientacji (agencją rządową zajmującą się komunikowaniem polityki rządu i promowaniem rozwoju nigeryjskiego społeczeństwa), by nauczyć Nigeryjczyków, jak odróżniać prawdę od fałszu w Internecie. Mohammed zaznaczył jednak, że rząd nie ucieknie się do „przymusu lub cenzury”.

Portugalia

W lipcu 2018 r. portugalskie władze wydały dekret z mocą ustawy nr 55/2018, który ustanawia nowy program nauczania na poziomie podstawowym i ponadpodstawowym. Jednym z elementów programu jest zachęcanie uczniów do rozwijania umiejętności w zakresie krytycznej oceny i refleksji, pomocnej przy rozwiązywaniu zadań i problemów. Cele pedagogiczne dla modułu Edukacja medialna, realizowanego w ramach przedmiotu edukacja obywatelska, to promocja wiedzy i krytycznego wykorzystania mediów, zwłaszcza w kontekście nowych technologii.

Ukierunkowany program interwencyjny „SeguraNet” ma na celu zminimalizowanie ryzyka związanego z surfowaniem w Internecie poprzez publikację materiałów promujących świadome, krytyczne i bezpieczne korzystanie ze znajdujących się w nim zasobów.

7 dias, 7 dicas sobre os Media” to doroczny konkurs organizowany początkowo przez Grupo Informal sobre Literacia Mediática, a następnie przez Rede de Bibliotecas Escolares. Głównym celem inicjatywy jest opracowanie materiałów graficznych lub audiowizualnych, związanych m.in. z zagadnieniami krytycznego podejścia do przekazów medialnych, a także kreatywnego korzystania z mediów.

Republika Południowej Afryki

Władze RPA dostrzegają potrzebę aktywnego rozwijania umiejętności krytycznego myślenia, dlatego też uwzględniły ją w narodowym programie nauczania. Południowoafrykańscy pracownicy oświaty są bardzo zaangażowani w rozwój kompetencji medialnych uczniów: dwie nauczycielki opracowały gry karciane – „Conversation Station” i „Viva Vocab”, które zostały zaprojektowane w taki sposób, by wspomagać rozwijanie umiejętności krytycznego myślenia wśród uczniów. Gry są dostępne w czterech wersjach językowych: angielskiej, afrykanerskiej, khosa i zulu. Niezwiązane z grami odpłatne kursy wspomagające rozwój krytycznego myślenia są również dostępne online na platformie The Eduvation Network.

Jedną z organizacji pozarządowych, która pomaga szkołom zmienić sposób nauczania poprzez zachęcanie uczniów do krytycznego myślenia, jest Thinking Schools South Africa, oferująca praktyczne szkolenia dla nauczycieli i dyrektorów szkół.

Przewodniki rozwijające umiejętność krytycznego myślenia, a także porady, jak rozpoznać fake newsy, przygotowała również południowoafrykańska organizacja fact-checkingowa AfricaCheck.

Singapur

W marcu 2018 r. singapurski rząd przeprowadził ośmiodniowe wysłuchanie organizacji pozarządowych na temat „umyślnego kłamstwa w Internecie”. W 300-stronicowym raporcie parlamentarnym, opublikowanym pod koniec września 2018 r., rząd sformułował 22 zalecenia dotyczące zwalczania dezinformacji online. Choć jednym z nich jest wezwanie do wprowadzenia przepisów, które powstrzymają rozprzestrzenianie się dezinformacji „w ciągu kilku godzin”, raport zawiera również wiele zaleceń, które nie mają nic wspólnego z prawodawstwem, w tym m.in. konieczność rozwijania umiejętności cyfrowych i zdolności krytycznego myślenia wśród obywateli. Projekty konkretnych aktów prawnych mają zostać opracowane w pierwszej połowie 2019 r.

Słowacja

Interesującym rozwiązaniem w zakresie walki z fake newsami jest opracowany przez pozarządową organizację GLOBSEC (we współpracy z Uniwersytetem w Bańskiej Bystrzycy i Central European University w Budapeszcie) darmowy kurs internetowy, który obejmuje między innymi następujące zagadnienia: rodzaje dezinformacji, metody manipulacji czy krytyczne myślenie. Działania edukacyjne prowadzi także Demagog SK - słowacka organizacja fact-checkingowa, która przeprowadziła warsztaty i seminaria dla młodzieży i nauczycieli, podczas których rozwijane są umiejętności krytycznego myślenia i weryfikowania informacji.

Słowenia

W Słowenii edukacja medialna jest obecnie realizowana przede wszystkich w szkołach podstawowych, gdzie uczniowie mają możliwość wyboru odrębnego przedmiotu edukacji medialnej. Jednocześnie edukacja w zakresie mediów, w tym kształcenie umiejętności krytycznego myślenia, jest ujęta w innych przedmiotach w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych, np. w ramach języka słoweńskiego czy edukacji obywatelskiej i etyki.

Interesującą inicjatywą w zakresie rozwijania krytycznego myślenia jest „Vzgojno-izobraževalni program animiranega filma Slon” – program edukacyjny Stowarzyszenia Słoń związany z tworzeniem filmów animowanych. Poprzez uczestnictwo w różnych zajęciach wchodzących w skład programu, uczestnicy będą mogli nie tylko oglądać wysokiej jakości filmy animowane, ale także zapoznać się ze sztuką tworzenia animacji - zajęcia obejmują bowiem m.in. warsztaty z animowania i tworzenia materiałów edukacyjnych do produkcji filmowych czy rozmowy z twórcami filmowymi. W ten sposób twórcy chcą rozwijać krytyczne myślenie, kreatywność i empatię wśród dzieci w wieku powyżej 4 lat.

Szwecja

Zgodnie z komunikatem opublikowanym przez Skolverket (Narodową Agencję ds. Edukacji, instytucję odpowiedzialną za edukację w Szwecji), szwedzki rząd zdecydował o zmianachprogramie nauczania, którymi od 1 lipca 2018 r. objęte zostały szkoły podstawowe, średnie i dla dorosłych. Motywacją do wprowadzenia zmian była chęć wzmocnienia umiejętności cyfrowych uczniów i przygotowanie ich do życia w zmieniającej się rzeczywistości. Zdaniem rządu, uczniowie powinni rozumieć, w jaki sposób digitalizacja wpływa na jednostkę i społeczeństwo. Powinni również rozumieć i wykorzystywać cyfrowe systemy i usługi oraz odnosić się do mediów i informacji w krytyczny i odpowiedzialny sposób. Podstawowe założenia reformy obejmują: naukę programowania i kodowania od najmłodszych lat; rozwój kompetencji cyfrowych – odróżnianie rzetelnych i niewiarygodnych źródeł informacji; kreatywne rozwiązywanie problemów z wykorzystaniem technologii cyfrowej.

Ciekawą inicjatywą rozwijającą umiejętność krytycznego myślenia wśród uczniów jest projekt Nyhetsvärderaren (ang. the News Evaluator) – efekt współpracy Vetenskap & Allmänhet (szwedzkiej organizacji non-profit, działającej na rzecz promowania dialogu i otwartości między badaczami a opinią publiczną), Uniwersytetu w Uppsali i RISE Interactive (agencji specjalizującej się w marketingu cyfrowym), finansowany przez Vinnova (szwedzką agencję rządową, zajmującą się zarządzaniem państwowego finansowania w obszarze badań i rozwoju) i Uniwersytet w Uppsali. Jego celem było:

  • w 2017 r. – określenie, z jakimi informacjami w Internecie mają styczność dzieci; uczniowie oceniali wiarygodność wiadomości za pomocą narzędzia online (analizując m.in. skąd pochodzi wybrana historia, jakie dowody są przedstawione i jak ta sama historia jest prezentowana przez inne media (raport z projektu);
  • w 2018 r. – sprawdzenie przez 2,5 tys. uczniów szkół średnich, jak wygląda obieg informacji w świecie cyfrowym w związku z wrześniowymi wyborami parlamentarnymi w Szwecji.

Temat krytycznego myślenia i weryfikowania źródeł był także tematem licznych szwedzkich przekazów medialnych. Sam król Szwecji, Karol XVI Gustaw, w wywiadzie udzielonym dziennikowi “Sydsvenskan” podkreślił istotność rzetelnych źródeł informacji (była to odpowiedź na komentarz Donalda Trumpa w sprawie imigrantów, inspirowany nierzetelnym filmem dokumentalnym). Ponadto bohater kultowego szwedzkiego komiksu, miś Bamse, w publikacji wydanej w lutym 2017 r. uczy dzieci krytycznego myślenia i uwrażliwia je na niebezpieczeństwa związane z fake newsami. Na jednym z komiksowych kadrów Lille Skutt (przyjaciel Bamsego) mówi, że magiczny miód – przysmak, który dodaje misiowi siły – stracił już swoje niezwykłe właściwości.

Na pytanie żółwia o weryfikację źródła tej informacji królica odpowiedziała jednak: „Przeczytałam to w Internecie”. Celem komiksu jest nauka przez zabawę – redakcja uznała, że poruszanie tematu fałszywych informacji jest szczególnie istotne w dobie powszechnego dostępu do mediów społecznościowych i korzystania z nich przez dzieci. Pomysł na temat numeru zrodził się po konferencji naukowej poświęconej faktom, kłamstwom i teoriom spiskowym, która odbyła się w Malmö w 2016 roku. Bamse wcześniej uczył m.in. o równouprawnieniu, ksenofobii, zaburzeniach psychicznych.

Tajwan

Tajwan ma wprowadzić nowy szkolny program nauczania, dzięki któremu stanie się azjatyckim pionierem w walce z rosnącym zagrożeniem fałszywymi informacjami. Program nauczania będzie obejmował wprowadzenie nowego przedmiotu – edukacji medialnej – podczas której uczniowie będą pracowali nad rozwijaniem umiejętności krytycznego myślenia, przydatnej szczególnie podczas korzystania z mediów społecznościowych. Treści realizowane w ramach przedmiotu będą obejmowały m.in. weryfikowanie źródeł informacji oraz rozpoznawanie propagandy i fake newsów.

Ukraina

Learn to Discern” to projekt IREX Europe (międzynarodowej organizacji non-profit, zajmującej się m.in. poprawą jakości edukacji i wspieraniem niezależnych mediów) z dziedziny edukacji medialnej, realizowany we współpracy z fundacją the Academy of Ukrainian Press i organizacją StopFake, którego celem jest wyposażenie obywateli w umiejętność odróżniania faktów od fikcji i manipulacji. Celami edukacyjnymi projektu, które mogą osiągnąć jego uczestnicy, są: rozpoznawanie manipulacji bazujących na emocjach, poznanie sposobów odbioru treści medialnych (“jak oglądać”, a nie “co oglądać”), a także rozwój umiejętności dostosowania się do różnych sposobów konsumpcji mediów. W ciągu dziewięciu miesięcy wyszkolono ponad 15 000 osób w 14 wschodnich, południowych i centralnych regionach Ukrainy, a następnie przeprowadzono ewaluację podjętych działań. Metodologia projektu, wsparta autorskim programem nauczania edukacji medialnej, jest obecnie wykorzystywana w pracy z uczniami z 50 szkół w miastach Tarnopol, Czernihów, Mariupol i Dnipro w ramach inicjatywy „Learn and Distinguish (L2D)”.

re:start democratic discourse” to z kolei projekt Europejskiego Centrum Wolności Prasy i Mediów oraz Regionalnego Instytutu Rozwoju Prasy w Kijowie, realizowany na południowym wschodzie Ukrainy. Jego głównym celem jest poprawa umiejętności zawodowych dziennikarzy lokalnych, a także rozwój umiejętności korzystania z mediów wśród obywateli. Projekt składa się z trzech elementów: kampanii w mediach społecznościowych, dotyczącej wolności mediów; szkoleń dla blogerów, dziennikarzy obywatelskich i reporterów z małych mediów; a także z kursów edukacji medialnej dla uczniów, studentów i pozostałych obywateli.

Należy wspomnieć również zmiany w programie nauczania. Ukraińskie Ministerstwo Edukacji Narodowej wierzy, że edukacja medialna pomoże młodym ludziom nauczyć się rozpoznawać fałszywe wiadomości, uwierzytelniać źródła, identyfikować manipulacje i rozumieć stronniczość. W 2017 r. ministerstwo zainicjowało ogólnokrajowy eksperyment dot. edukacji medialnej na lata 2017-22, którego celem jest wprowadzenie wieloaspektowej umiejętności korzystania z mediów do krajowej praktyki edukacyjnej – w tym celu zaleca stosowanie podręczników opracowanych przez the Academy of Ukrainian Press (fundację promującą krytyczną konsumpcję mediów) w szkołach i instytucjach szkolnictwa wyższego.

USA

Jednym z bardziej znanych przedsięwzięć edukacyjnych w zakresie popularyzacji fact-checkingu i walki z dezinformacją jest The News Literacy Project, realizowany przez organizację o tej samej nazwie. Jego celem jest rozwijanie wśród uczniów umiejętności, których potrzebują, aby stać się inteligentnymi, aktywnymi konsumentami informacji, a także zaangażowanymi, świadomymi uczestnikami demokracji. Jednym z jego elementów jest platforma e-learningowa checkology®.

Formułę kursu internetowego przyjęła także wspólna inicjatywa Uniwersytetu w Hong Kongu i Uniwersytetu Stanowego w Nowym Jorku. „Making Sense of the News dostępny jest na platformie edukacyjnej Coursera. Materiały dydaktyczne w zakresie edukacji medialnej oferuje także „Project Look Sharp”.

Instytut Poynter – szkoła dziennikarska działająca non-profit, specjalizująca się w działalności fact-checkingowej (znana choćby z inicjatywy The International Fact-Checking Network) – realizuje (przy wsparciu finansowym ze strony Google.org) projekt o nazwie „MediaWise” - przedsięwzięcie mające na celu pomoc uczniom szkół średnich w bardziej świadomej konsumpcji treści medialnych online, czemu przysłużyć ma się współpraca ze znanymi z mediów społecznościowych influencerami czy twórcami, m.in. z Johnem Greenem, autorem popularnej powieści „Gwiazd naszych wina”. Jednym z elementów projektu jest uruchomienie powszechnej sieci fact-checkerskiej wśród nastolatków w szkołach ponadpodstawowych na terenie całych Stanów Zjednoczonych, w ramach której nastolatkowie – w czasie rzeczywistym – pokazują zespołowi MediaWise, w jaki sposób odróżniają internetową prawdę od fikcji. Przedsięwzięcie zakłada także przeprowadzenie serii sesji dydaktycznych dla młodzieży i ich rodziców. Najważniejszym elementem projektu jest jednak opracowanie przez partnera, Stanford History Education Group, nowego programu w zakresie edukacji medialnej, który będzie dostępny dla szkół od jesieni 2019 r.

Kolejnym projektem w zakresie krytycznego myślenia jest założona przez prof. Renee Hobs platforma społecznościowa, która umożliwia analizę języka propagandy w mediach (unijna wersja inicjatywy pod nazwą Mind over Media in EU jest realizowana przez Fundację Evens we współpracy z partnerami: chorwackim Stowarzyszeniem Komunikacji i Kultury Medialnej, polskim Centrum Edukacji Obywatelskiej, Fińskim Towarzystwem Edukacji Medialnej, belgijskim MEC / Mediawijs, rumuńskim Towarzystwem Mediawise i francuską organizacją Media Maker. Każdy użytkownik strony może zamieścić na niej wideo albo zrzut ekranu, opisać sytuację i zdecydować, która z czterech technik manipulacji (wywołanie silnych emocji; upraszczanie informacji i idei; odpowiadanie na potrzeby społeczne; atakowanie przeciwników) została w niej zastosowana.

Wśród amerykańskich inicjatyw należy wskazać również fake newsową grę „Factitious”, opracowaną przez American University. Opiera się ona na mechanizmie przesuwania newsów w lewo lub w prawo, co przypomina techniki stosowane w aplikacjach randkowych. Jej celem jest jednak sprawdzenie umiejętności gracza w zakresie odróżniania wiadomości prawdziwych od fałszywych. Inną grą, opracowaną przez Microsoft, jest „The Fake News Challenge: a Skype Game” rozwijająca umiejętność krytycznego myślenia, przydatną przy identyfikowaniu fałszywych treści online.

Ze względu na federacyjny charakter państwa, działania legislacyjne podejmowane w każdym ze stanów w zakresie edukacji mogą być różne. Za pośrednictwem Media Literacy Now, organizacji zajmującej się popularyzacją edukacji medialnej w ramach polityk edukacyjnych prowadzonych przez poszczególnych interesariuszy, można dowiedzieć się, jak wygląda aktualny stan legislacji w tym aspekcie. Dla przykładu, w stanie Ohio wymagane jest uwzględnienie w programie nauczania umiejętności korzystania z mediów; w stanie Connecticut, w ramach implementacji prawa w zakresie edukacji medialnej, w Departamencie Edukacji stworzono radę doradczą działającą w obszarze obywatelstwa cyfrowego, bezpieczeństwa w Internecie i umiejętności korzystania z mediów; w stanie California rząd uchwalił ustawę, która wzmacnia umiejętność korzystania z mediów w szkołach publicznych i jednocześnie wymaga od Departamentu Edukacji, aby publikował materiały edukacyjne w zakresie analizy mediów na swojej stronie internetowej.

Warte uwagi są także działania edukacyjne podejmowane przez nadawców i wydawców amerykańskich mediów – opublikowane materiały dotyczą m.in. tego, w jaki sposób dorośli (rodzice i nauczyciele) mogą we własnym zakresie rozwijać u dzieci umiejętność pogłębionego analizowania przekazów medialnych.

Węgry

Umiejętności korzystania z mediów zostały w „Nemzeti alaptanterv” (pol. narodowym programie nauczania) podzielone według klas. Program określa, kiedy i w jakim zakresie należy w pełni przyswoić sobie poszczególne elementy korzystania z mediów (np. uczniowie klas 9-12 powinni rozumieć wpływ mediów i ich rolę we współczesnym świecie). Umiejętność krytycznego myślenia jest jedną ze składowych tej kompetencji.

Państwowa jednostka, Oktatási Hivatal (pol. Biuro Edukacyjne), prowadzi kilka programów szkoleniowych dla nauczycieli poświęconych edukacji w zakresie umiejętności korzystania z mediów. Jednym z nich jest „Médiatudatosság fejlesztése az iskolában” (pol. rozwój świadomości medialnej w szkole), który rozwija inteligentne i krytyczne wykorzystywanie mediów przez pedagogów w celu przygotowania uczniów do krytycznych analiz przekazów medialnych.

Przykładem edukacyjnego projektu skierowanego do dzieci jest „Bűvösvölgy” (eng. Magic Valley, pol. magiczna dolina), utworzona przez węgierski Narodowy Urząd ds. Mediów i Informacji. Jest to pierwsze na Węgrzech Centrum Edukacji i Umiejętności Medialnych, którego misją jest uczenie dzieci, jak korzystać z mediów w świadomy i bezpieczny sposób.

Wielka Brytania

Umiejętność krytycznego myślenia została ujęta w brytyjskich programach nauczania. Dla przykładu, w ramach programu nauczania w Irlandii Północnej, w zakresie rozwiązywania problemów, uczniowie w wieku 14-16 lat uczą się wskazywać różnice między faktem a opinią oraz identyfikować propagandę i stereotypy w oparciu o materiał źródłowy. Ponadto krytycznie analizują argumenty wspierające tezy zawarte w wypowiedziach lub informacjach medialnych.

Brytyjska organizacja charytatywna, National Literacy Trust, opracowała zestaw podstawowych materiałów edukacyjnych na temat fake newsów. We współpracy z Guardian Foundation, the PSHE Association i Google, realizuje także międzyprzedmiotowy projekt edukacyjny „NewsWise”, którego celem jest nauka odróżniania prawdy od fałszu. Podobne działania prowadzone są także przez the Economist Educational Foundation, która współpracuje ze szkołami państwowymi od 2013 r. w zakresie rozwijania umiejętności krytycznego myślenia.

Zbiór zasobów pomocnych w identyfikowaniu fałszywych informacji udostępnia także nadawca publiczny, BBC. Umieszczone tam treści dotyczą społecznego, politycznego i ekonomicznego wpływu mediów oraz kształtują umiejętności potrzebne do analizowania i krytycznej oceny informacji w różnych mediach.

Interesującą inicjatywą jest seria filmów krótkometrażowych wyprodukowanych przez ITN w ramach projektu edukacji cyfrowej Discovery Education Espresso News a poświęconych temu, jak rozpoznać fałszywe informacje.

Włochy

We wrześniu 2014 r. włoski rząd opublikował zestaw założeń dotyczących kompleksowej reformy systemu edukacji zatytułowany „Dobra szkoła” (wł. La buona scuola). Rządowy projekt ustawy, zatwierdzony przez parlament w lipcu 2015 r. (Ustawa 107/2015),  zakłada m.in. rozwój umiejętności cyfrowych poprzez realizację trzyletniego planu krajowego (wł. Piano Nazionale Scuola Digitale), opracowanego we współpracy z przedstawicielami środowisk akademickich (takimi jak Katolicki Uniwersytet Najświętszego Serca w Mediolanie - CREMIT, Politechnika w Turynie – Centrum Nexo czy też Uniwersytet w Parmie), medialnych (AGI, RAI, Sole24Ore), technologicznych (Google, Facebook, Samsung, Cisco, Adobe, LinkedIn), a także regulatorem mediów (AGCOM). Celem ustawy jest poprawa jakości połączeń internetowych w szkołach, a przede wszystkim wzmocnienie kompetencji cyfrowych wśród nauczycieli i uczniów – krytycznego myślenia, świadomości i odpowiedzialności – m.in. poprzez publikację materiałów edukacyjnych (scenariuszy zajęć) na stronie programu. Dzięki uczestnictwie w programie, uczniowie nauczą się m.in. tego jak rozpoznawać podejrzane adresy URL.

Skuteczną obronę przed fałszywymi informacjami krążącymi w sieci ma wspomóc także “Dekalog przeciwko fake newsom” (wł. il Decalogo Anti-Bufale), ogłoszony w Rzymie przez przewodniczącą Izby Deputowanych, Laurę Boldrini, i minister edukacji, Valerię Fedeli. Celem Dekalogu jest walka z jednym z najczęstszych zagrożeń, na które uczniowie mogą natknąć się podczas surfowania w Internecie: niezweryfikowanymi lub fałszywymi informacjami, które mogą stwarzać zagrożenie dla społeczeństwa lub stać się niebezpieczne dla ludzi. Dekalog jest jednym z elementów rządowego projektu obejmującego 4,2 miliona uczniów w szkołach średnich I i II stopnia i jednocześnie częścią szerszego pakietu działań wdrażanych przez ministerstwo w związku z popularyzacją kontroli źródeł i cyfrowej edukacji obywatelskiej. Wszystkie materiały edukacyjne z akcji „#BastaBufale” (pol. stop fake newsom) dostępne są na stronie internetowej projektu „Generazioni Connesse” (pol. połączone pokolenia).

Włoskie organizacje pozarządowe specjalizujące się w edukacji medialnej również angażują się w działalność szkoleniową – prowadzą m.in. warsztaty dla kobiet w wieku powyżej 50. roku życia poświęcone demaskowaniu fake newsów. Warte uwagi są także działania edukacyjne prowadzone przez organizację Factcheckers, takie jak opracowanie gry karcianej, interaktywnego przewodnika (we współpracy ze Sky Academy, edukacyjnym projektem nadawcy audiowizualnego) czy podręcznika dla najmłodszych fact-checkerów.

Projekt realizowany ze środków Fundacji Batorego.

Uregulowania prawne w zakresie fałszywych informacji wprowadzane w innych państwach

Świat: uregulowania prawne w zakresie fałszywych informacji

Mikołaj Rogalewicz, Patryk Zakrzewski / 29 września 2018 r.

W obliczu narastającej dezinformacji i upowszechniającego się zjawiska fake news rządy kolejnych państw podejmują działania, które – przynajmniej w warstwie deklaratywnej – mają na celu ich ograniczenie. Poniżej przedstawiamy propozycje zmian prawnych oraz ustawy dotychczas wdrożone w wybranych państwach.

 

Niemcy

 

W czerwcu 2017 r. Bundestag uchwalił ustawę dotyczącą mowy nienawiści (Netzwerkdurchsetzungsgesetz; NetzDG). Głównym pomysłodawcą oraz architektem prawa, które weszło w życie w październiku tego samego roku, był ówczesny minister sprawiedliwości Niemiec, Heiko Mass (od marca 2018 r. minister spraw zagranicznych). Celem ustawy jest walka z mową nienawiści, która – w wyniku masowej migracji do Niemiec od 2015 roku – coraz częściej pojawia się w sieci. Ustawodawca zobowiązał portale, takie jak Facebook, Twitter czy YouTube, do usunięcia nielegalnych postów w ciągu 24 godzin od otrzymania informacji o ich istnieniu. W bardziej skomplikowanych przypadkach serwisy na reakcję mają 7 dni. Decyzja o tym, które treści należy usunąć, leży w gestii samych portali. Za niewywiązanie się z obowiązku nałożonego przez ustawodawcę grożą kary finansowe sięgające nawet 50 mln euro.

 

Nowe prawo już na etapie stanowienia budziło wiele kontrowersji. Krytycy zwracają uwagę na ryzyko nadużyć mogących prowadzić do nadmiernej cenzury. Firmy, w obawie przed wysokimi grzywnami, mogą blokować treści, których przestępczy charakter nie jest oczywisty. W styczniu 2018 r. Twitter zablokował konto magazynu satyrycznego Titanic. Doszło do tego po tym, jak Titanic opublikował post parodiujący antymuzułmański i antyimigrancki komentarz członki prawicowej partii Alternative für Deutschland. Do sprawy odniósł się przewodniczący Stowarzyszenia Dziennikarzy Niemieckich (DJV), Frank Ueberall, wzywając parlament do wycofania ustawy.

 

Ze względu na szeroką krytykę nowego prawa, rząd Niemiec zobowiązał platformy społecznościowe do przedstawiania raportów uwzględniających informacje o zablokowanych treściach i przyczynach ich usunięcia. W lipcu taki raport został przedstawiony m.in. przez Facebooka. Pojawiły się też inne propozycje dotyczące rewizji przepisów, np. umożliwienie przywrócenia nieprawidłowo skasowanych postów lub zachęcenie portali społecznościowych do powoływania niezależnych podmiotów, które zamiast nich decydowałyby o usuwaniu treści.

 

Włochy 

 

Jesienią 2017 r. na włoskich stronach internetowych pojawiły się dwie fałszywe informacje. Pierwsza dotyczyła rzekomego wykorzystania seksualnego 9-letniej muzułmanki przez jej 35-letniego męża. Według drugiej, posłanka Partii Demokratycznej, Maria Elena Boschi, opłakiwała Salvatore Riina, zmarłego szefa organizacji mafijnej La Cosa Nostra. Wiadomości te, choć ostatecznie zdementowane, unaoczniły włoskiemu społeczeństwu zagrożenie, jakim jest dezinformacja nasilająca się w okresie przedwyborczym. Na nastroje społeczne wpłynęła też wypowiedź byłego wiceprezydenta USA, Joe Bidena, który stwierdził, że referendum konstytucyjne przeprowadzone we Włoszech pod koniec 2016 r. było poddane informacyjnym wpływom Rosji.

 

Problem rozprzestrzeniania fałszywych informacji w sieci skłonił włoski rząd do podjęcia działań mających na celu zapobieganie fake newsom. 18 stycznia 2018 r. były minister spraw wewnętrznych Włoch, Marco Minniti, ogłosił utworzenie portalu internetowego, na którym obywatele mogą zgłaszać policji fałszywe informacje. Zgłaszający musi podać swój adres e-mail oraz link do strony, na której pojawiła się domniemana fałszywa informacja. Zgłoszenia te trafiają do Polizia Postale (oddział włoskiej policji zajmujący się cyberprzestępczością), która sprawdza, czy zostało złamane prawo, i ewentualnie wszczyna postępowanie. W dokumentach urzędu na próżno szukać definicji “fake news”. W komunikacie prasowym pojawia się jedynie wzmianka o “fałszywych i stronniczych informacjach”, co daje policji dużą swobodę decydowania o tym, jakie treści są niezgodne z prawem.

 

Białoruś

 

14 czerwca 2018 r. białoruscy parlamentarzyści przyjęli nowelizację ustawy o mediach. Wniesione poprawki pozwalają rządowi na ściganie osób rozpowszechniających w sieci fałszywe informacje. Zmiany dotyczą także mediów społecznościowych oraz stron internetowych, którym w podobnym przypadku grozi zablokowanie. Dzięki nowemu prawu będzie można zidentyfikować autorów wszystkich postów, wpisów czy komentarzy, co w praktyce oznacza koniec anonimowości w sieci. Prokurator Generalny Białorusi Alyaksandr Kanyuk powiedział, że nowelizacja jest konieczna, aby móc zapobiegać oszczerstwom oraz rozpowszechnianiu fałszywych informacji w sieci. Dodał też, że nieprzestrzeganie prawa będzie skutkować postępowaniem karnym, a w razie zasądzenia winy – wysokimi karami finansowymi. Zastępca przewodniczącego parlamentarnej komisji ds. praw człowieka, Valyantsina Razhanets powiedziała natomiast, że wprowadzone zmiany wzmocnią konstytucyjne prawo obywateli do otrzymywania pełnych oraz dokładnych informacji.

 

Nowe przepisy spotkały się ze sprzeciwem wielu osób. Krytycy twierdzą, że będzie ono wykorzystywane przez rząd do selektywnego ścigania dziennikarzy oraz mediów, a blokowane będą tylko te strony internetowe, które stawiają białoruski rząd w złym świetle. 8 kwietnia 2018 r. przeciwko ustawie wypowiedział się Komitet Ochrony Dziennikarzy (CPJ - Committee to Protect Journalists), niezależna amerykańska organizacja pozarządowa, która zajmuje się promowaniem wolności prasy oraz ochroną praw dziennikarzy. CPJ uznał, że nowe prawo doprowadzi do bardziej selektywnego ścigania dziennikarzy oraz podkreślił, że ustawa nie ma na celu ochrony obywateli przed fałszywymi informacjami, a umożliwienie władzom decydowanie o tym, jakie informacje mają trafić do odbiorców. Na działania białoruskiego rządu zareagowała także Nina Ognianova, koordynator programu CPJ w Europie oraz Azji Środkowej, która wezwała białoruski parlament do odrzucenia projektu zaostrzającego cenzurę. Nowa ustawa została też potępiona przez polityków europejskich. 19 kwietnia Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której wezwał białoruskie władze do natychmiastowego i bezwarunkowego porzucenia projektu ustawy, która – zdaniem europosłów – może zagrażać wolności słowa.

 

Brazylia 

 

9 stycznia 2018 r. brazylijska Policja Federalna opublikowała tweet, w którym ogłosiła, że zamierza walczyć z fałszywymi informacjami w czasie kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi zaplanowanymi na październik 2018 r. Ma identyfikować oraz karać autorów fake newsów. Za rozprzestrzenianie fałszywych informacji miałaby grozić kara grzywny w wysokości minimum 400 dolarów albo kara pozbawienia wolności do 8 lat. Inicjatywa ta przypomina rozwiązanie francuskie, które zakłada ustawową walkę z fake newsami w czasie kampanii wyborczych.

 

Zwolennicy inicjatywy Policji Federalnej domagają się uchwalenia ustawy, która pozwoli na stworzenie planu działania oraz zakreślenie ram prawnych cenzury w Internecie. Organy ścigania planują jednak powołać się na ustawę dotyczącą cenzury z 1983 r. (została uchwalona w czasie dyktatury). Policja Federalna Brazylii usprawiedliwia swoje działania tym, że mają one na celu stłumienie ingerencji oraz dezinformacji ze strony obcych państw w czasie kampanii wyborczych. Powołuje się tu na rzekomą ingerencję Rosji w wybory prezydenckie w USA z 2016 r. Mimo dużego zainteresowania nową inicjatywą, cały czas pozostaje wiele niejasnych kwestii. Wciąż nie wiadomo np. czy karani będą jedynie twórcy fałszywych informacji, czy także ci, którzy je rozprzestrzeniają. 

 

Francja 

 

Na początku lipca 2018 r. Zgromadzenie Narodowe Francji uchwaliło ustawę, która ma umożliwić walkę z fałszywymi informacjami w Internecie w okresie kampanii wyborczych. Z pomysłem utworzenia nowego prawa wyszedł na początku stycznia prezydent Francji Emmanuel Macron. Podczas swojego noworocznego wystąpienia w Pałacu Elizejskim powiedział, że celem nowej ustawy będzie ochrona demokracji. Dodał też, że należy walczyć z propagandą szerzoną w mediach społecznościowych, również przez Rosję.

 

Nowe prawo zagwarantuje kandydatom możliwość zgłaszania do sądu w trybie pilnym przypadków rozpowszechniania fałszywych informacji na ich temat. Nieprawdziwe informacje rozpowszechniane w mediach społecznościowych będą mogły zostać usunięte, a strony internetowe, które je publikują – zablokowane. Nowe kompetencje otrzyma też Conseil supérieur de l'audiovisuel (CSA) – organ odpowiedzialny za kontrolę mediów we Francji. Będzie mógł walczyć z każdą próbą dezinformacji ze strony mediów finansowanych bądź kontrolowanych przez obce państwa. Ponadto, takie platformy jak Facebook, Twitter czy You Tube będą zobowiązane do informowania, kto i za jaką cenę wykupił reklamy stanowiące element kampanii wyborczej.

 

Nowe ustawodawstwo spotkało się we Francji z dużą krytyką. Zarzuca się mu, że ogranicza swobodę wypowiedzi i daje rządowi nadmierną kontrolę nad informacjami. Jean-Luc Mélenchon, prominentny polityk lewicowej partii La France Insoumise stwierdził, że jest to prymitywna próba kontrolowania informacji. Éric Ciotti z Partii Repubikańskiej napisał na Twitterze, że ustawa zagraża demokracji. Międzynarodowy organ nadzorczy mediów, Reporters Without Borders, ostrzegł zaś, że nowe prawo może mieć skutek odwrotny do zamierzonego. 

 

Indie 

 

Rząd indyjski planuje wprowadzić przepisy, na mocy których będzie można karać osoby publikujące w Internecie fałszywe  treści, w szczególności przerobione zdjęcia. Istotny w ocenie czynu będzie motyw: czy przestępstwa popełniane są umyślnie, w celu osiągnięcia konkretnego zysku, czy nieumyślnie bądź dla żartu. Wszystko to ma być weryfikowane przez odpowiednie służby w trakcie dochodzenia.

 

Od kilku lat rząd Indii prowadzi prace nad stworzeniem bazy danych zawierającej fałszywe informacje krążące w mediach społecznościowych. Osobne prace prowadzą także przedstawiciele Bengalu Zachodniego (jednego ze stanów w Indiach), którzy również sporządzają spisy fałszywych informacji. Rejestrują też osoby, które popełniły przestępstwo związane z dezinformacją w przeszłości. Obecne przepisy pozwalają na karanie osób, które publikują fałszywe informacje, jeśli te sieją panikę, uderzają w interes państwa albo zakłócają spokój publiczny.

 

Problemy związane ze zjawiskiem dezinformacji w Indiach zogniskowane są wokół mediów społecznościowych. Najpopularniejsza w tym państwie platforma komunikacyjna, Whatsapp, posiada ponad 200 milionów aktywnych użytkowników. W związku ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi, zaplanowanymi na 2019 r., osoby zajmujące się kampaniami politycznymi zatrudniają firmy PR i zlecają im rozpowszechnianie wśród użytkoników przychylnych informacji na temat kandydatów. W odpowiedzi na te działania rządząca Bharatiya Janata Party (BJP) założyła na Whatsappie tysiące grup, za pośrednictwem których chce docierać do swoich wyborców i przekazywać prawdziwe informacje. Działania te mają na celu ograniczenie fałszywych informacji na temat BJP.

 

Do działań propagandowych w Indiach dochodzi również na Twitterze. Partie polityczne używają na tej platformie botów, aby zwiększyć liczbę obserwujących, a także polubień i udostępnień swoich postów. Dzięki temu w sztuczny sposób zwiększają swoją popularność. W lipcu 2018 r. Twitter usunął ze swojej platformy setki tysięcy fałszywych kont. Premier Indii, Narenda Modi, stracił wówczas 285 tys. obserwujących. 

 

Dezinformacja na indyjskim Whatsappie pojawia się również w pozapolitycznych kontekstach. Na przełomie maja oraz czerwca 2018 r. zaczęły się tam pojawiać fałszywe informacje oskarżające niewinnych ludzi o handel żywym towarem i organami ludzkimi oraz o porwania dzieci. Wiadomości tego typu były czytane m.in. przez gorzej wykształconych mieszkańców wsi, którzy uznawali je za prawdziwe i na ich podstawie domagali się wymierzenia sprawiedliwości. Do jednego z samosądów doszło 8 czerwca, gdy dwóch niewinnych mężczyzn zostało pobitych ze skutkiem śmiertlenym w jednej z wiosek w Assam, północno-wschodnim regionie Indii.

 

Indyjski rząd obwinił za te sytuacje Whatsappa i zażądał wprowadzenia przez firmę nowych rozwiązań technologicznych, zapobiegających w przyszłości szerzeniu fałszywych informacji. Whatsapp podjął działania i wprowadził ograniczenia w możliwości zbiorczego przekazywania informacji. Osoby korzystające z tej aplikacji w Indiach mogą teraz przesyłać wiadomość maksymalnie do pięciu wybranych osób. 

 

Indonezja 

 

W styczniu 2018 r. prezydent Indonezji, Joko Widodo, mianował Djoko Setiadi na nowego przewodniczącego Indonesia National Cyber and Encryption Agency. Wspomniana agencja została powołana w wyniku narastających obaw dotyczących dezinformacji w Internecie, szczególnie przed wyborami samorządowymi, które miały miejsce w czerwcu 2018 roku. Po objęciu nowego stanowiska, Setiadi powiedział, że agencja będzie odpowiedzialna za zapewnienie rządowi, prywatnym firmom oraz społeczeństwu ochrony w cyberprzestrzeni. Obecnie organizacja współpracuje z policją, wojskiem i innymi instytucjami zwalczającymi cyberprzestępczość.

 

Działania rządowe dotyczące walki z dezinformacją mają poparcie mediów społecznościowych. W styczniu 2018 r. 9 firm, w tym Google, Facebook i Twitter, zawarło porozumienie zainicjowane przez rząd. Celem umowy jest zwalczanie fake newsów i mowy nienawiści, wymierzonej szczególnie w mniejszości religijne i etniczne. Porozumienie ma chronić społeczeństwo przed niezweryfikowanymi i zmanipulowanymi informacjami, które mogą pojawiać się w czasie kampanii wyborczej. W styczniu rząd wprowadził również nowe narzędzie oparte na sztucznej inteligencji, którego celem jest wykrywanie fałszywych treści w Internecie. Przeszukuje ono strony internetowe, wykorzystując słowa kluczowe. Po znalezieniu fałszywych treści automatycznie powiadamia Association of Indonesian Internet Providers (APJI), które może zdecydować o zamknięciu strony.

 

Kenia

 

16 maja 2018 r. prezydent Kenii Uhuru Kenyatta podpisał ustawę, która uznaje za niezgodne z prawem 17 rodzajów działań w cyberprzestrzeni, w tym nękanie, szpiegostwo i rozprzestrzenianie fałszywych informacji. Reguluje też kwestie związane z dziecięcą pornografią, nieautoryzowanym dostępem do danych i używaniem nielegalnych urządzeń. Zgodnie z ustawą, za świadome rozpowszechnianie fałszywych lub manipulacyjnych informacji grożą kary finansowe do 5 mln szylingów (50 tys. $) lub kara pozbawienia wolności do lat 2. Nowe prawo ma za zadanie chronić poufność i nienaruszalność systemów komputerowych, programów oraz danych, a także zapobiegać ich nielegalnemu wykorzystywaniu. Ma ponadto ułatwić ściganie i karanie cyberprzestępców oraz wzmocnić międzynarodową współpracę w tym zakresie.

 

Przed podpisaniem ustawy przez prezydenta Kenyattę pojawiły się głosy żądające, by projekt wrócił do parlamentu i został przeanalizowany pod kątem wpływu na wolność słowa. 10 maja kenijski Komitet Ochrony Dziennikarzy zwrócił się z prośbą do prezydenta, aby ten nie podpisywał ustawy. Komitet uznał, że nowe przepisy zagrażają wolności słowa, a dziennikarze i blogerzy byliby ich pierwszymi ofiarami.

 

Malezja 

 

W kwietniu 2018 r. ówczesny rząd Malezji na czele z Najibem Razakiem uchwalił nowe prawo zakazujące rozprowadzania fałszywych informacji w Internecie. Przepisy wzbudziły wiele kontrowersji i były krytykowane za ograniczanie wolności słowa. Obowiązywały zaledwie kilka miesięcy - zostały zniesione w połowie sierpnia przez nowy rząd Mahathira Mohamada. Mohamad, stojący na czele koalicji Sojusz Nadziei, doszedł do władzy w maju 2018 r. Już podczas kampanii wyborczej krytykował tzw. ustawę anty-fake newsową i zapowiadał jej zniesienie. 

 

Ustawa wprowadzona przez rząd Razaka przewidywała kary zarówno dla twórców fake newsów, jak i osób, które je udostępniały. Prawo zezwalało każdemu obywatelowi na złożenie zawiadomienia o pojawieniu się nieprawdziwej informacji w sieci. Ścigani mogli być także obywatele innych państw, jeżeli nieprawdziwe informacje dotyczyły Malezji lub malezyjskich obywateli. Kary, które były przewidziane za przestępstwa związane z fałszywymi informacjami, to pozbawienie wolności do lat 6 lub kara grzywny wynosząca maksymalnie 500 000 ringgitów (123 000 $). 

 

Pierwszą osobą skazaną za złamanie nowego prawa był obywatel Danii Salah Salem Saleh Sulaiman. W jednym ze swoich filmików na You Tube oskarżył on malezyjską policję o zwlekanie z przyjazdem na miejsce zdarzenia (chodziło o zastrzelenie palestyńskiego wykładowcy, które miało miejsce 21 kwietnia 2018 r.). Według Sulaimana reakcja miała trwać 50 minut, zdaniem policji natomiast – tylko 8 minut. Sąd skazał Sulaimana na karę grzywny w wysokości 10 000 ringgitów (2552 $). Ten wybrał jednak miesiąc pozbawienia wolności zamiast kary pieniężnej. 

 

Zgodnie z rządową definicją, za fake news uznawano "wszystkie wiadomości, informacje, dane czy raporty, przekazywane pisemnie, wizualnie, poprzez nagrania dźwiękowe lub w każdej innej formie umożliwiającej przekazywanie słów lub idei, które są w całości lub częściowo fałszywe". Przeciwnicy nowego prawa twierdzili, że definicja ta nie była jednoznaczna. Zapewniało to rządowi szeroką swobodę decydowania, co uznać za fakt, a co za fake news.

 

Za pomoc w realizacji raportu dziękujemy Danielowi Funke, specjaliście Poynter Institute.

 

Projekt realizowany w ramach środków Fundacji Batorego.

 

Monitoring w obszarze wprowadzania uregulowań prawnych jako metody walki z fałszywymi informacjami w Internecie

Praw(n)y sierpowy w starciu z fake newsem

Patryk Zakrzewski, Tomasz Muras / 31 grudnia 2018 r.

Monitoring w obszarze wprowadzania uregulowań prawnych jako metody walki z fałszywymi informacjami w Internecie

Ogólnoświatowa debata na temat dezinformacji w Internecie na dobre rozgorzała w końcowej fazie kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych w 2016 roku. „Fake news” stało się hasłem-wytrychem rozpoczynającym medialne i parlamentarne dyskusje o granicach wolności słowa. Kolejne dowody świadczące o rzeczywistym wpływie fałszywych informacji na decyzje wyborców sprawiły, że wiele państw postanowiło wprowadzić nowe regulacje prawne. W raporcie „Prawny sierpowy w starciu z fake newsem” prezentujemy polskie propozycje uregulowań prawnych jako metody walki z fałszywymi informacjami w Internecie. Przyglądamy się działaniom rządu, partii opozycyjnych, a także organizacji pozarządowych. Analizujemy wątki również pośrednio związane ze zjawiskiem dezinformacji: polityki historycznej, propagandy rosyjskiej, mediów publicznych oraz repolonizacji i dekoncentracji rynku medialnego. Wszystko po to, by możliwie najlepiej oddać dynamikę debaty w Polsce.

ZOBACZ AKTUALNY RAPORT: 

Praw(n)y sierpowy w walce z fake newsem

Projekt realizowany w ramach środków Fundacji Batorego.

Gdzie szukać informacji o Stanach Zjednoczonych?

Gdzie szukać informacji o Stanach Zjednoczonych

Patrycja Dziadek / 14 maja 2018 r.

Biorąc pod uwagę czynniki takie jak otwartość granic, współpracę międzynarodową na polu gospodarczym oraz partnerstwo polsko-amerykańskie realizujące się w ramach NATO oczywista staje się, coraz częstsza potrzeba weryfikacji informacji dotyczących Stanów Zjednoczonych w Polsce. Świadomość rzetelnych źródeł, do których samodzielnie możemy sięgać, jest niezbędna w świecie natłoku informacyjnego i wykluczających się doniesień medialnych. Samodzielna weryfikacja informacji, szczególnie kiedy rzetelnych źródeł dotyczących USA nie brakuje, nie powinna sprawiać problemów. Warto więc znać, chociaż ich podstawowy przegląd.

Rzetelne źródła czyli jakie?

Warto na samym początku przypomnieć jakie źródło informacji można uznać za wiarygodne i rzetelne. Są to te wszystkie źródła, które nie zostały przetworzone (są więc pierwotne), a także mają charakter oficjalny (zostały więc wydane przez podmiot, którego bezpośrednio dotyczą).

 

Powinniśmy korzystać więc z:

  • dokumentów i stron organów państwowych (np. przepisy ustaw, rozporządzeń)
  • stron instytucji prywatnych, których dotyczą poszukiwane informacje (np. dane dotyczące składu osobowego zarządu organizacji)
  • oficjalnych danych statystycznych (np. wyniki importu i eksportu danego kraju)
  • raportów z wyników badań opinii (np. poparcie dla polityków)
  • stron agencji prasowych.

Unikajmy natomiast doniesień medialnych. Są to informacje, które zostały już przetworzone i nawet jeżeli powołują się na konkretne dane, powinniśmy poszukać miejsca, gdzie informacje te pierwotnie zostały przedstawione.

 

Kontrowersyjne pozostaje też pytanie o korzystanie z najbardziej popularnego w sieci zbioru informacji, jakim jest Wikipedia. Informacji tam przedstawionych nie możemy brać za pewnik, często jednak, na podstawie przypisów ułatwia ona dotarcie do źródła pierwotnego i w tym zakresie jak najbardziej można się nią posiłkować.

Zbiory statystyk czyli wiedza w liczbach  

Najbardziej obszernym zbiorem danych statystycznych dotyczących USA jest internetowa biblioteka stworzona przez Centralną Agencję Wywiadowczą znaną jako CIA.  The World Factbook umożliwia zapoznawanie się z informacjami dotyczącymi: geografii, kwestii społeczno-ekonomicznych, energetyki, komunikacji i transportu czy wojskowości. Możemy przeglądać szczegółowe informacje o każdym z państw, jednak warto zwrócić też uwagę na zakładkę guide to country comparisons, dzięki której otrzymujemy dostęp do zestawienia wszystkich państw w wybranym przez nas obszarze.

 

Jeżeli chcemy odnaleźć zbiorczy dostęp do statystyk federalnych warto sprawdzić też stronę  Federal Committee on Statistical Methodology (FSCM), która za cel stawia sobie polepszenie dostępu do statystycznych danych państwowych. Do tej pory zgromadzone zostały na niej dane z ponad 100 urzędów państwowych w USA.

 

Kolejnym miejscem w sieci jest strona największej agencji statystycznej rządu federalnego United States Census Bureau, która gromadzi dane o bardzo zbliżonym zakresie jak The World Factbook jednak wyłącznie w odniesieniu do USA. Znajdziemy tam informacje o statystykach dotyczących populacji, ekonomii, edukacji, zatrudnienia czy dochodów ludności. Na korzyść strony poza rzetelnymi danymi przemawia jej przystępna strona wizualna z interaktywnymi mapami czy infografikami.  

 

 

Warto sprawdzać także strony poszczególnych biur analiz, które mają charakter agencji rządowych i zajmują się konkretnymi obszarami wiedzy. Wyróżnić możemy agencje, które udostępniają dane:

  • ekonomiczne (Bureau of Economic Analysis) – regionalne, krajowe i międzynarodowe takie jak PKB, dochody i wydatki konsumentów, dochody korporacji czy międzynarodowe pozycje inwestycyjne;
  • dotyczące wymiaru sprawiedliwości i sądownictwa (Bureau of Justice Statistics) – między innymi wskaźniki przestępczości, statystyki sądowe czy dane dotyczące korupcji;
  • rynku pracy (Bureau of Labour Statistics) – dostępne są dane dotyczące cen i inflacji, zatrudnienia w wymiarze rocznym oraz kwartalnym, bezrobocia, płac ale też spędzania czasu wolnego;  
  • transportu i infrastruktury (Bureau of Transportation Statisticis) – na stronie znajdziemy informacje o lotnictwie, transporcie pasażerskim i towarowym, transporcie w ujęciu ekonomicznym, ale też infrastrukturze i energii i środowisku.

 

Często poszukiwanymi informacjami są te dotyczące zasobów energetycznych takich jak: węgiel, ropa naftowa, gaz ziemny, energia elektryczna, odnawialna i jądrowa. Kompleksowe informacje w tym zakresie gromadzone są przez agencję rządową podległą amerykańskiemu Departamentowi Energii, czyli  US Energy Information Administration. Dane, poza formą statystyk, udostępniane są też w postaci analiz (także porównawczych), infografik czy profili poszczególnych państw.

Pierwotne źródło? instytucje państwowe! 

W pierwszej kolejności warto powołać się na strony władzy ustawodawczej w Stanach, czyli Kongresu, wykonawczej reprezentowanej przez Prezydenta oraz sądowniczej. Na Kongres składają się Izba Reprezentantów oraz Senat. Na stronie Izby Reprezentantów można odnaleźć informacje dotyczące prowadzonej działalności legislacyjnej takie jak harmonogram prac, procedowane projekty czy ostatnie głosowania. Analogiczne informacje można odnaleźć na stronie Senatu, dodając do tego także zapisy obrad Izby i to sięgające aż 1989 r.

 

Warto pamiętać też o stronie Biblioteki Kongresu szczególnie, jeżeli zależy nam na dostępie do historycznych dokumentów i opracowań. Strona Prezydenta Stanów Zjednoczonych to przegląd decyzji administracji Prezydenta w obszarze gospodarki, budżetu, bezpieczeństwa narodowego, imigracji oraz kryzysu opioidowego. Z kolei na stronie Sądu Najwyższego odnajdziemy obszerny dziennik obejmujący wszystkie protokoły spraw.

 

Z polskiej perspektywy bardzo wygodne jest poszukiwanie informacji za pośrednictwem Ambasady Stanów Zjednoczonych w Polsce. Na stronie odnajdziemy informacje o bieżącej działalności Ambasady, relacjach polsko-amerykańskich czy wykaz agencji rządu USA, które mają swoje siedziby w Polsce.

 

Kolejnym cennym źródłem informacji są strony dwóch agencji rządowych powiązanych z zapewnieniem bezpieczeństwa (FBI) oraz wywiadem (CIA). Na stronie Federalnego Biura Śledczego znajdziemy, cenne z punktu widzenia weryfikacji informacji dane o historii, ale też statystyki dotyczące przestępczości w Stanach Zjednoczonych. Strona Centralnej Agencji Wywiadowczej pozwala na zapoznanie się z historią, komunikatami prasowymi, ale też biblioteką z publikacjami i mapami.

 

Nie można zapominać także o stronach poszczególnych Departamentów, które odpowiadając naszym ministerstwo i dostarczają wiedzy o działaniach prowadzonych w poszczególnych obszarach funkcjonowania państwa jak np. obronność, handel czy rolnictwo.

 

Wiedzy, która powiązana jest z kontrolą Kongresu dostarcza strona Government Accountability Office (GAO), która sama określa swoje zadanie jako czuwanie nad sposobem wydawania pieniędzy podatników przez rząd federalny. Uzyskamy dzięki niej informacje o sporządzonych raportach, które odnoszą się do wszystkich obszarów aktywności państwa.

Doniesienia prasowe, którym można ufać 

Czerpanie wiedzy z mediów, które często zniekształcają przekaz, nie daje pewności, że otrzymaliśmy pierwotną i rzetelną wiedzę w interesującym nas temacie. Jednak niemal w każdym państwie działają agencje prasowe, które w przypadku braku bardziej pierwotnego źródła możemy uznać za najbardziej wiarygodne. W Stanach Zjednoczonych funkcjonują trzy agencje prasowe, na doniesieniach których możemy polegać. Są to Associated Press, Bloomberg News oraz United Press International. Jeżeli jednak mamy możliwość znaleźć interesujące nas informacje na oficjalnych stronach urzędowych agencje prasowe powinniśmy zostawić sobie na sam koniec w przypadku braku innych źródeł.

Pierwotne źródło? instytucje państwowe! 

W pierwszej kolejności warto powołać się na strony władzy ustawodawczej w Stanach, czyli Kongresu, wykonawczej reprezentowanej przez Prezydenta oraz sądowniczej. Na Kongres składają się Izba Reprezentantów oraz Senat. Na stronie Izby Reprezentantów można odnaleźć informacje dotyczące prowadzonej działalności legislacyjnej takie jak harmonogram prac, procedowane projekty czy ostatnie głosowania. Analogiczne informacje można odnaleźć na stronie Senatu, dodając do tego także zapisy obrad Izby i to sięgające aż 1989 r.

Warto pamiętać też o stronie Biblioteki Kongresu szczególnie, jeżeli zależy nam na dostępie do historycznych dokumentów i opracowań. Strona Prezydenta Stanów Zjednoczonych to przegląd decyzji administracji Prezydenta w obszarze gospodarki, budżetu, bezpieczeństwa narodowego, imigracji oraz kryzysu opioidowego. Z kolei na stronie Sądu Najwyższego odnajdziemy obszerny dziennik obejmujący wszystkie protokoły spraw.

Nauka w służbie wiedzy

Informacji, które uznać możemy za wiarygodne i pierwotne mogą dostarczyć nam też strony uniwersyteckie i ich biblioteki, szczególnie jeżeli chcemy sprawdzić aktualny stan wiedzy naukowej w danym temacie. Amerykańskie uniwersytety, które szczególnie warto śledzić to topowe ośrodki takie jak: Harvard, Stanford, Massachusetts Institute of Technology, University of California, Columbia University, Yale, czy Princeton.

 

Instytucjami, które także w dużej mierze opierają się na nauce i wiedzy eksperckiej są think tanki, które analizują politykę publiczną i pełnią funkcje doradcze głównie w sferze politycznej. Także organizacje trzeciego sektora mogą dostarczać cennych analiz i warto odwoływać się do wiedzy, która jest przez nie udostępniana.

 

Warto zwrócić uwagę na:

  • Code for America – organizacja wspierająca administrację publiczną w digitalizacji działań na rzecz obywateli;
  •  Council on Foreign Relations – koncentruje się na polityce międzynarodowej oraz roli Stanów Zjednoczonych w relacjach z innymi państwami;
  •  Brookings Institution – think tank, którego działalność badawcza i edukacyjna dotyczy przede wszystkim ekonomii, polityki miejskiej, administracji czy polityki zagranicznej;
  •   Middle East Institute – think tank zajmujący się tematyką Bliskiego Wschodu, który dąży do poszerzenia wiedzy amerykańskiego społeczeństwa o tym rejonie świata;
  • Economic Policy Institute – działanie tego think tanku koncentruje się na badaniach ekonomicznych i analizie wpływu ekonomii na politykę.

Nie jest to oczywiście katalog zamknięty. Działalność trzeciego sektora, a w szczególności organizacji określanych mianem think tank jest w Stanach Zjednoczonych bardzo mocno rozwinięta. Warto więc szukać organizacji specjalizujących się w obszarach, o których aktualnie szukamy informacji i posiłkować się ich wiedzą.

 

Projekt realizowany w ramach środków Ambasady Stanów Zjednoczonych.

Patrycja Dziadek 

 

Fact-checking jako metoda weryfikacji informacji

Fact-checking jako metoda weryfikacji informacji

Małgorzata Kilian / 4 maja 2018 r.

Krytyczne podejście do debaty publicznej, nabycie umiejętności wyszukiwania rzetelnych źródeł informacji oraz odróżnianie faktów od opinii są to umiejętności niezbędne, aby nie dać się nabrać na fake news. Dzięki fact-checkingowi, który jest metodą sprawdzania informacji odnoszących się do faktów poznawanie prawdziwych informacji na temat otaczającej nas rzeczywistości może być łatwiejsze.

 Rosnąca siła organizacji fact-checkingowych

Idea fact-checkingu zrodziła się w Stanach Zjednoczonych. Jednym z pierwszych portali, który powstał w 1995 roku był Snopes.com. Strona internetowa została założona przez Barbarę i Davida Mikkelsonów, i była projektem, który zajmował się badaniem miejskich legend. Od tego czasu strona powiększyła się i zyskała miano najstarszego i największego miejsca sprawdzającego fakty w internecie, cenionego przez dziennikarzy.

 

 

Przełomowym momentem dla fact-checkingu było powstanie w 2003 roku serwisu Factcheck.org, a cztery lata później PolitiFact oraz działu, zajmującego się sprawdzaniem polityków „The Washington Post Fact Checker”. Wzmożona działalność Wielkiej Trójki czyli trzech najpopularniejszych organizacji fact-checkingowych była widoczna w trakcie kampanii w 2008 roku. Od tego czasu idea sprawdzania polityków, weryfikowania kłamstwa zaczęła być coraz bardziej znana.

 

W samych Stanach Zjednoczonych funkcjonują 43 organizacje fact-checkingowe. To pokazuje skalę problemu czyli kłamstw występujących w debacie publicznej i tym samym wzrastającą rolę fact-checkingu jako metody walki z fałszywymi informacjami czy kłamstwami polityków. Wyliczenia na temat organizacji fact-checkingowych prowadzi „Duke reporters’ Lab” według którego w czerwcu 2017 roku na całym świecie aktywnych było 126 redakcji w 49 państwach.

Cel i misja działań organizacji fact-checkingowych

Definiując organizacje fact-checkingowe, możemy określić, że są to instytucje zajmujące się sprawdzaniem faktów, pojawiających się w debacie publicznej, na podstawie przyjętej metodologii. Oznacza to, że organizacje fact-checkingowe wykorzystując technikę weryfikacji informacji oceniają czy twierdzenia polityków oraz innych osób publicznych są prawdziwe. Dokonują tego na podstawie odwoływania się do rzetelnych i pierwotnych źródeł informacji.

 

Misją organizacji fact-checkingowych jest poprawa jakości debaty publicznej poprzez zmniejszenie ilości kłamstwa i nieprawdziwych informacji wypowiadanych przez polityków oraz osoby publiczne. Do głównych zadań organizacji należy sprawdzanie faktów czyli weryfikowanie informacji w oparciu o pierwotne i rzetelne źródła.

 

Na misję i tożsamość organizacji fact-checkingowych wpływają osoby, które je tworzą. Lucas Graves, autor książki  pt. The Rise of Fact-Checking Sites in Europe wyróżnił trzy kategorie takich osób: reporterów, reformatorów oraz ekspertów. Reporterzy czyli dziennikarze to osoby pracujące w profesjonalnych redakcjach, którzy swoją misję postrzegają jako dostarczanie zweryfikowanych informacji społeczeństwu w sposób transparentny. Jest to najliczniejsza grupa tworząca organizacje fact-checkingowe.

 

Drugą grupą są tzw. reformatorzy lub aktywiści, którzy traktują sprawdzanie faktów jako możliwość reform politycznych i dążenie do zmian w polityce poprzez kształtowanie debaty publicznej. To właśnie próba wywierania wpływu na politykę, kontrolowanie odpowiedzialności polityków za słowa poprzez wskazywanie, które wypowiedzi są kłamstwem, a które prawdą oraz poprawa jakości dyskursu publicznego stanowią główną misję organizacji fact-checkingowych.

 

Trzecia grupa zajmująca się fact-checkingiem to eksperci, którzy są autorytetami w identyfikacji źródeł informacji i sprawdzania faktów. Możemy wyróżnić wśród nich organizacje kładące nacisk na wiedzę specjalistyczną dotyczącą polityk publicznych typu think thanki. Tworzą je naukowcy, eksperci ds. polityki, ekonomiści, którzy swoje doświadczenie wykorzystują do sprawdzania wypowiedzi polityków.

Najwyższe standardy dziennikarskie

Nad realizacją misji oraz zachowaniem najwyższych standardów dziennikarskich przez organizacje fact-checkingowe czuwa International Fact-Checking Network (IFCN). Międzynarodowa Sieć Organizacji Fact-Checkingowych (IFCN) powstała we wrześniu 2015 roku z inicjatywy Poynter Institute for Media Studies, która zrzesza instytucje działające na rzecz fact-checkingu i odpowiedzialnego dziennikarstwa. Pierwszym dyrektorem IFCN był Alexios Mantzarlis. Międzynarodowa Sieć zajmuje się monitorowaniem trendów w sprawdzaniu faktów oraz pojawiających się nowych rozwiązań technologicznych dotyczących fact-checkingu.

 

Celem IFCN jest promowanie najwyższej jakości analiz oraz dostarczanie wiedzy na temat fact-checkingu. Sieć oferuje również szkolenia na temat weryfikowania informacji oraz organizuje raz w roku konferencję zatytułowaną „Global Fact-Checking Summit". IFCN zrzesza organizacje, które zadeklarowały przestrzeganie  kodeksu organizacji fact-checkingowych oraz raz w roku kontroluje wywiązywanie się z przyjętych zobowiązań przez sygnatariuszy kodeksu.

 

Źródło:

  1. M. Kilian, Technologia weryfikacji prawdy i kłamstwa w polityce, Warszawa 2017.
  2. L. Graves, Deciding what’s true. The rise of political fact-checking in american journalism, New York 2016.
  3. F. Cherubini, L. Graves, The Rise of Fact-Checking Sites in Europe, Reuters Institute 2016.

 

Projekt realizowany w ramach środków Ambasady Stanów Zjednoczonych.

Małgorzata Kilian 

Pomysłodawca Akademii Fact-Checkingu. Specjalista ds. komunikacji i PR. Ekspert w dziedzinie fact-checkingu.

12 narzędzi do weryfikacji informacji

12 narzędzi do weryfikacji informacji

Angelika Tracz / 25 kwietnia 2018 r.

Sprawdzanie informacji w internecie i weryfikowanie ich rzetelności to niezbędna umiejętność, żeby być świadomym, krytycznym i niepodatnym na manipulacje czytelnikiem. Jak się do tego zabrać? Jakich technik używać, aby przeanalizować poszczególne elementy newsa i potwierdzić jego zgodność z prawdą?

Przedstawiamy 12 narzędzi ułatwiających codzienną pracę fact-checkerom. Są ogólnodostępne, a ich używanie jest bardzo proste. Mamy nadzieję, że przydadzą się także Wam!

Wyszukiwanie zaawansowane Google

Szukając pewnych fraz w Google możemy potrzebować uszczegółowienia żeby odnaleźć interesującą nas informację. Można do tego dojść poprzez zaawansowane wyszukiwanie.

Przydatne staje się także dodanie pewnych znaków przy wyszukiwaniu:

  • jeśli potrzebujemy całej frazy - cudzysłów,
  • jeśli chcemy wykluczyć jakieś słowa - stawiamy minus przed tym słowem,
  • jeśli chcemy wyszukać jakiś zakres liczb - stawiamy dwie kropki między nimi.

 

Zmiany na stronach internetowych

Organizacja non-profit The Internet Archive od 1996 r. prowadzi cyfrową bibliotekę internetu web.archive.org. Baza danych archiwum obejmuje dane ze stron internetowych od początku ich istnienia i jest ona na bieżąco uzupełniana przez wolontariuszy. Za pomocą wyszukiwarki możemy sprawdzić, jak wyglądała dana strona internetowa w wybranym okresie w przeszłości i jakie treści mogliśmy wtedy na niej znaleźć.

 

Dane dotyczące liczby wyszukiwania frazy

Google za pomocą trends.google.pl archiwizuje dane na temat liczby wyszukiwań danych słów. Pozwala to sprawdzić, czego Polacy lub mieszkańcy innych krajów szukali najczęściej w danym okresie. Podobne dane można także przeanalizować przy sprawdzaniu materiałów video. Trendy Google mogą stanowić punkt wyjścia do analizy pewnych zjawisk, np. jeśli zainteresowanie danym sformułowaniem rośnie bardzo szybko i gwałtownie w krótkim okresie, może to oznaczać sztuczne generowanie popularności treści przez pewne grupy interesów.

 

Jak sprawdzić czy obraz jest prawdziwy?

Wyszukiwarka images.google.pl analizuje zdjęcie i wskazuje m.in.: czy i kiedy pojawiło się już ono w przeszłości, w jakich artykułach było wstawiane, w jakim kontekście było umieszczane na stronach, a także jakie było jego pierwotne źródło. Podobnie jak w przypadku wyszukiwania słów, można zakreślić okres czasu, z którego chcemy otrzymać wyniki.

 

Zaawansowane wyszukiwanie obrazu

Tineye.com działa podobnie jak wyszukiwanie obrazem za pomocą images.google.com, jednak dodatkowo przeszukuje też dane, które gromadzone są przez inne wyszukiwarki internetowe. Ponadto, Tineye udostępnia wtyczkę do przeglądarki, dzięki której można sprawdzić zdjęcie bez pobierania go na dysk – zamiast tego aplikacja analizuje zdjęcie bezpośrednio z karty, na której znajduje się obraz.

 

Analiza zdjęć

FotoForensics.com zapewnia początkującym naukowcom i profesjonalnym badaczom dostęp do najnowocześniejszych narzędzi do kryminalistyki fotografii cyfrowej. Jest zaprojektowany i zorganizowany do szybkiej analizy zdjęć i grafik. Działa jak mikroskop - podświetla artefakty i szczegóły, których ludzkie oko może nie być w stanie zidentyfikować. Aplikacja zapewnia algorytmy, samouczki online do samodzielnego uczenia się i inne zasoby pomocne w rozpoczęciu pracy ze zdjęciami.

Analiza materiałów video

YouTube Data Viewer to proste narzędzie do wydobywania ukrytych danych z filmów przechowywanych w serwisie YouTube. Pozwala znaleźć informacje, które są najbardziej przydatne do śledzenia oryginalnej treści: dokładny i rzeczywisty czas przesłania filmu (często inny od tego, który pokazuje nam publicznie serwis) oraz wszystkie miniatury graficzne, które służyły do opisania danego filmu.

 

Sprawdzanie adresu e-mail

Email-checker.net to darmowe narzędzie do weryfikowania adresu e-mail. Wystarczy wpisać adres w polu i wcisnąć przycisk „check”, a aplikacja sprawdzi za nas, czy jest on prawdziwy, czy nie. E-mail checker wydobywa rekordy MX z adresu e-mail i łączy się z serwerem poczty (przez SMTP, a także symuluje wysyłanie wiadomości), aby upewnić się, że skrzynka pocztowa rzeczywiście istnieje dla tego użytkownika/adresu.

 

Ludzie w social mediach - pipl.com

Za pomocą tego narzędzia możemy wyszukać daną osobę, która ma profil w mediach społecznościowych. Aplikacja pokazuje wszystkie osoby o danym nazwisku, dlatego najlepiej uszczegółowić wyszukiwanie, np. o adres e-mail, czy dokładną lokalizację osoby.

 

Ludzie na Facebooku

Facebook Graph Search to wyszukiwarka, która pozwala każdemu bawić się z Big Data Facebooka. Pokazuje dane publiczne użytkowników w uporządkowany i prosty sposób (obecnie te informacje ukryte są w kilkunastu zakładach), który spotkał się z wieloma obawami dotyczącymi prywatności. Ujawnia informacje, które większość z nas podawała przy zakładaniu konta na Facebooku, a później zapomniała, że serwis nadal je przechowuje.

 

Profil i aktywność użytkowników na Facebooku

Stalkscan.com to narzędzie, które pokazuje wszystkie informacje publiczne dla danego profilu na Facebooku. Fact-checkerzy  wykorzystują Stalkscan do oceny, czy dany profil należy do prawdziwej osoby. Aplikacja nie używa niedozwolonych danych – wyświetla jedynie te dostępne publicznie przy wykorzystaniu oficjalnego wyszukiwania, udostępnianego przez Facebook'a. Bazę można zawęzić dla własnych celów m.in. do komentarzy, zdjęć, postów użytkownika, czy miejsc, w których się pojawiał i poinformował o tym publicznie.

 

Fałszywe tweety

Za pomocą tweeterino.com można tworzyć tweeta dowolnej osoby, która posiada profil na Twitterze. Informacje pochodzące z tej strony są całkowicie zmyślone. Jeśli zastanawiamy się, czy dany tweet na pewno został opublikowany przez konkretnego użytkownika, warto zwrócić uwagę na adres url strony z wypowiedzią – jeśli zawiera ona w sobie słowo „Twitterino”, możemy uznać, że jest ona nieprawdziwa. Podobnie w przypadku, jeżeli to słowo pojawia się na samym obrazku z tweetem.

Musimy być ostrożni, żeby nie udostępniać fałszywych tweetów.

Projekt realizowany w ramach środków Ambasady Stanów Zjednoczonych.

Angelika Tracz 

Studentka IV roku prawa i I roku muzykologii. Pracuje jako redaktor serwisów informacji prawnej, po godzinach demaskuje fake newsy i uczy je rozpoznawać w stowarzyszeniu Demagog.

Jak organizacje fact-checkingowe weryfikują informacje?

Jak organizacje fact-checkingowe weryfikują informacje?

Małgorzata Kilian / 23 kwietnia 2018 r.

Organizacje fact-checkingowe weryfikujące prawdę i kłamstwo w debacie publicznej posługują się ujednoliconymi standardami i podobnymi schematami pracy. Podstawową zasadą jest kwestia przejrzystości, realizowana w formie pełnego dostępu do metodologii  oraz informacji o organizacji umieszczanych najczęściej na stronie internetowej. Organizacje zobowiązują się w ten sposób do przestrzegania norm i procedur wspólnych dla fact-checkerów.

Kodeks organizacji fact-checkingowych

W 2016 roku w ramach International Fact-Checking Network został stworzony kodeks   organizacji fact-checkingowych, który podpisało 30 organizacji. Kodeks zobowiązuje organizacje, by tworzone przez nich analizy były zawsze bezstronne, jawne, wartościowe i sprzyjające doskonaleniu debaty publicznej.

 

Podstawowe zasady, które zostały umieszczone w kodeksie to zobowiązanie do jawności oraz bezpartyjności organizacji oraz fact-checkerów. Oznacza to stosowanie identycznych standardów do każdego fact-checku. Organizacja nie może koncertować się na sprawdzaniu wypowiedzi polityków jednej partii, powinna sprawdzać w równym stopniu każdą z opcji politycznych w zależności od częstotliwości pojawiania się wypowiedzi jej przedstawicieli w debacie publicznej.

Zasada jawności wiąże się również z wdrażaniem tego samego procesu analitycznego do każdej sprawdzanej wypowiedzi, pozwalającego ustalić jednoznaczne dowody wskazujące na ostateczne wnioski i ocenę. Celem organizacji fact-checkingowych nie jest propagowanie ani zajmowanie jakichkolwiek stanowisk w sprawach, które są badane przez zespół fact-checkerów.

 

 

Druga zasada odnosi się do zobowiązania jawności źródeł. Odbiorcy powinni mieć możliwość samodzielnego weryfikowania analiz wykonywanych przez fact-checkerów, dlatego organizacje sprawdzające fakty prezentują szczegółowo wszystkie źródła w postaci linków do źródeł czy przypisów pod każdą analizą.

 

Kolejna zasada to zobowiązanie do jawności finansowania i organizacji. Oznacza to pełną transparentność finansowania działań organizacji. W przypadku sponsorów, nie mogę mieć oni wpływu na wnioski prezentowane w raportach czy analizach. Wszystkie informacje dotyczące doświadczenia zawodowego kluczowych działaczy organizacji, struktury oraz statusu prawnego organizacji powinny być publicznie dostępne.

 

Jawność metodologii to kolejna z zasad, która stanowi istotę działalności organizacji weryfikujących informacje. Metodologia rozumiana jako sposób selekcji, analizy, edycji, publikacji oraz korekty fact-checków musi być dokładnie wyjaśniony przez każdą organizację na jej stronie internetowej. Czytelnicy mogą również przesyłać bezpośrednio do organizacji wypowiedzi polityków do sprawdzenia. Ostatnia z zasad kodeksu to zobowiązanie do jawnych i szczerych poprawek. Organizacje otwarcie i jawnie dokonują poprawek zgodnie z wewnętrzną polityką organizacji w przypadku niepełnych lub błędnych analiz.

Prawda, fałsz czy manipulacja?

Do oceny prawdziwości wypowiedzi polityków oraz osób publicznych przez organizacje fact-checkingowe służą mierniki czyli systemy ocen tworzone indywidualnie przez organizacje. Jednym z najpopularniejszych stosowanym przez organizacje tj. PolitiFact, Chequeado, Doğruluk Payı czy El Objetivo jest skala reprezentująca stopnie prawdy i fałszu. Możemy wyróżnić oceny w postaci półprawdy, raczej prawdy czy raczej fałszu.

Pojawiają się również oceny przedstawiane w sposób obrazowy, kolorowy i prześmiewczy. „The Washington Post Fact-Checker” stosuje skalę oceny w postaci przyznawanego „pinokia" w zależności od stopnia fałszu. Im bardziej polityk kłamie, tym więcej otrzymuje postaci w formie „pinokia”. „El Confidencial’s La Chistera" ocenia wypowiedzi przyznając królika, jeśli wypowiedź jest nieprecyzyjna lub fałszywa otrzymuje pomarańczowego lub żółtego królika, a jeśli jest wypowiedzią absurdalną otrzymuje czerwonego jednorożca.

 

 

System oceny wypowiedzi stosowany przez El Confidencial’s La Chistera

 

 

Istnieją również organizacje fact-checkingowe, których werdykty jednoznacznie wskazują co jest prawdą, fałszem lub manipulacją bez stopniowania oceny. Na Słowacji, w Czechach oraz Polsce organizacje o nazwie „Demagog” wykorzystują cztery kategorie oceny: prawda, fałsz, manipulacja oraz nieweryfikowalne. Wypowiedzi prawdziwe muszą być potwierdzone przez reprezentatywne i wiarygodne źródła, za fałszywe są uznawane wypowiedzi, które nie są zgodne z żadną publicznie dostępną informacją, natomiast kiedy wypowiedzi noszą znamiona celowo wprowadzających w błąd uznawane są za manipulację.

 

Niektóre organizacje fact-checkingowe całkowicie odrzucają wykorzystywanie kategorii ocen. Zgodnie z danymi Duke Reporters Lab jedna czwarta wszystkich organizacji  fact-checkingowych nie stosuje systemu ocen. Natomiast w Europie takie organizacje stanowią 17% i są to m.in. Guardian, The BBC, France24, Full Fact i The Conversation.

Sprawdzamy tylko fakty!

Istotnym elementem w sprawdzaniu wypowiedzi polityków jest ustalenie tego czym jest fakt, ponieważ tylko takie informacje odnoszące się do faktów są sprawdzane przez organizacje fact-checkingowe. Konieczne jest więc przyjęcie kryteriów wyboru wypowiedzi do sprawdzenia. Organizacje różnią się w kwestii wyboru sprawdzanych wypowiedzi. Istnieje kilka grup, na których organizacje weryfikujące informacje koncentrują swoje wysiłki. Są to głównie podmioty polityczne, w mniejszej skali dziennikarze, eksperci czy inne osoby publiczne.

 

 

Jednym z problemów z jakim zmagają się organizacje fact-checkingowe jest dobór wypowiedzi do sprawdzenia, tak aby przedstawiciele różnych partii czy osoby publiczne przedstawiające różnorodne poglądy były w równym stopniu weryfikowane oraz oceniane. W związku z tym, że w tradycyjnych mediach pojawia się najwięcej wypowiedzi polityków sprawujących władzę, pozostałe grupy czyli opozycja i mniejsze ugrupowania są rzadziej sprawdzane ze względu na dostępność materiału badawczego.

Kiedy zmieniają się okoliczności polityczne na skutek wyborów organizacje starają się reagować i skupiać się na stronie rządzącej. Niektóre organizacje m.in. Dogruluk Payı, stosują bardziej metodyczne podejście i sprawdzają wypowiedzi polityków zachowując proporcje przypadające na każdą partię polityczną w zależności od aktualnie zajmowanej ilości miejsc w parlamencie.

Źródła informacji

Organizacje fact-checkingowe różnią się również pod względem procedur badawczych, pomimo tego że wszystkie skupiają się na poszukiwaniu wiarygodnych i rzetelnych źródeł. Podstawową kwestią różniącą organizacje jest kontakt z osobami, które wypowiedziały określone stwierdzenie, które poddawane jest analizie. Jest to powszechna praktyka stosowana przez wiodące serwisy fact-checkingowe w Stanach Zjednoczonych,  w mniejszym stopniu w Europie. Poprzez kontakt z autorem wypowiedzi, organizacja może domagać się wyjaśnienia określonego stwierdzenia i poprosić o poparcie go dowodami.

 

Wszystkie sprawdzane wypowiedzi przez organizacje fact-checkingowe muszą być opracowane na podstawie pierwotnych i rzetelnych źródeł. Analizy nie mogą bazować na doniesieniach prasowych czy cytowaniu informacji z gazet lub internetu. Wszystkie źródła informacji powinny być publicznie dostępne lub pozyskiwane w trybie dostępu do informacji publicznej. Dane wykorzystywane do potwierdzenia czy coś jest prawdą czy fałszem powinny być nieprzetworzone i występować w oryginalnym kontekście. Możemy wyróżnić kilka typów źródeł w postaci: raportów naukowych, badań instytutów badawczych, danych statystycznych, aktów prawnych oraz badań akademickich. W zależności od tematyki rodzaj źródeł może się zmieniać oraz być poszerzony o komentarz ekspertów.

 

Źródło:

  1. M. Kilian, Technologia weryfikacji prawdy i kłamstwa w polityce, Warszawa 2017.
  2. L. Graves, Deciding what’s true. The rise of political fact-checking in american journalism, New York 2016.
  3. F. Cherubini, L. Graves, The Rise of Fact-Checking Sites in Europe, Reuters Institute 2016.

 

 

Projekt realizowany w ramach środków Ambasady Stanów Zjednoczonych.

Małgorzata Kilian 

Pomysłodawca Akademii Fact-Checkingu. Specjalista ds. komunikacji i PR. Ekspert w dziedzinie fact-checkingu.

Cała prawda o fake news

Cała prawda o fake news!

Marcel Kiełtyka / 27 marzec 2018 r.

Fake news, clickbait, post prawda, fact-check

Internet i wszystko, co z nim związane rządzi się innymi prawami niż to, co na co dzień możemy spotkać w tzw. rzeczywistości analogowej. Dynamika zjawisk dotyczących problemu, jakim stał się w ostatnich latach nadmiar informacji pojawiających się w szczególności w sieci, spowodowała wykształcenie się nowych pojęć, które nie dla wszystkich mogą być w pełni zrozumiałe. Co tak naprawdę oznaczają określenia mające bezpośredni związek (lub jego brak!) z faktami, opiniami czy fałszywymi informacjami w Internecie? Czym jest clickbait, fact-check, post-prawda oraz jak się przed nimi bronić lub wykorzystać je do walki z fake news?

Fake news – słowo roku 2017

Pojęcie, które w ostatnim czasie stało się bardzo popularne, chociaż wcale nie jest nowe, znane jest już prawie wszystkim. Popularność tej frazy wzrosła w ostatnich latach głównie za przyczyną nowych kanałów dystrybucji, jakimi okazały się social media i ogólnie pojęty Internet. Co tak naprawdę oznacza „Fake News”? Aby zrozumieć zjawisko fake news i nieprawdziwych informacji pojawiających się w Internecie, musimy wiedzieć, jakie konkretnie rzeczy kryją się pod tym pojęciem. Mianem tzw. „fake’ów” (czy też „fejków”) określa się najczęściej fałszywe, często sensacyjne informacje rozpowszechniane jako wiadomości. Co ważne, informacje takie bazować mają przede wszystkim na naszych emocjach! Co to oznacza w praktyce? Wchodząc na strony, które mają przypominać prawdziwe i rzetelne media, bardzo często możecie spotkać się z nagłówkami artykułów, które wywołać mają u nas m.in. smutek, strach, złość lub radość. Tak skonstruowane tytuły często określane są mianem “clickbaitów”, o których przeczytacie w dalszej części tekstu.

Przykładów takich stron jest mnóstwo, kilka znajdziecie poniżej.

Fake news, clickbait, post prawda, fact-check

Oczywiście, nie wszystkie informacje kryjące się pod takimi artykułami muszą być fałszywe. Jednak bardzo często tak się zdarza, ponieważ jednym z celów dystrybuowania fałszywych wiadomości, obok chęci zarobku, jest dezinformacja. O tym, jak rozróżniać fałszywe informacje od prawdziwych oraz na co zwracać uwagę, żeby nie dać się nabrać przeczytacie więcej tutaj .

Fraza „Fake News” jest dzisiaj tak popularna, że w roku 2017 według autorów słownika Collins Dictionary została wybrana słowem roku! Wszechobecność tego wyrażenia, którego użycie w ostatnich miesiącach wzrosło aż o 365%, szczególnie nasiliła się w przeciągu ostatniego roku. Co więcej, twórcy słownika postanowili zamieścić termin "fake news" w kolejnej drukowanej wersji Collins Dictionary.

Clickbait - czyli co?

Fake news, clickbait, post prawda, fact-check

Słowo clickbait pochodzi z języka angielskiego (click - kilknąć i bait - przynęta, wabik), oznacza nagłówek, który umyślnie pomija ważne informacje lub wprowadza w błąd ludzi, zmuszając ich do kliknięcia w celu znalezienia odpowiedzi. Jak mogą wyglądać typowe przykłady clickbaitów?

  • “Lewandowscy znowu to zrobili”,
  • “Nie uwierzycie, co włożyła na siebie TA kobieta”,
  • “Lekarze go nienawidzą! Odkrył 1 dziwny sposób na odetkanie nosa!”.

Fake news, clickbait, post prawda, fact-check

Jak widać na powyższym obrazku słowo “clickbait” podobnie jak “fake news” bije w ostatnim czasie rekordy popularności. Można wręcz powiedzieć, że nastała pewnego rodzaju moda na “wyławianie” clickbaitów. Zanim jednak zaczniemy doszukiwać się wszędzie clickbaitów, warto wiedzieć czym tak naprawdę są.

Głównym celem stosowania takiego zabiegu jest oczywiście generowanie zysków z kliknięć i reklam internetowych. Bardzo często oprócz typowego wabika słownego wykorzystywane są także materiały graficzne przyciągające wzrok i prowokujące do kliknięcia. Metoda, jaka stosowana jest przez twórców clickbaitów, bazuje na tzw. “curiosity gap”, czyli na naszej ciekawości. Dostarczane nam są informacje, które mają zaspokoić naszą ciekawość (wywołaną wcześniej przez odpowiednio skonstruowany nagłówek) nie niosące tak naprawdę żadnej wartościowej treści. Co ważne informacje te często bywają fałszywe.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o clickbaitach, o tym jak poprawnie wymawiać to słowo a przy okazji podszkolić się z języka angielskiego, możecie obejrzeć filmik Arleny Witt z kanału Po Cudzemu, która wspiera projekt Akademii Fact-Checkingu!

 

Broń przeciwko Fake News, czyli Fact-Checking

“Comment is free, but facts are sacred”*

Wiemy już, że “fejki” mogą być wszędzie, jak więc możemy się przed nimi bronić? Jedną z metod, którą wykorzystuje m.in. stowarzyszenie Demagog, jest Fact-checking, czyli sprawdzanie informacji przy pomocy określonej metodologii i z wykorzystaniem wiarygodnych źródeł informacji. W Demagogu zajmujemy się głównie weryfikacją wypowiedzi polityków, jednak fact-checking można również wykorzystać do sprawdzenia potencjalnie fałszywej informacji niezwiązanej z polityką. Jednak aby rzetelnie zweryfikować interesującego nas newsa, musimy bazować na już wspomnianych - wiarygodnych źródłach informacji, o tych możecie przeczytać w artykule pt. „Rzetelne Źródła informacji”. Znajdziecie tam odpowiedzi m.in. na to, gdzie szukać rzetelnych źródeł.

Serwisy zajmujące się sprawdzaniem faktów rozwijają się dynamicznie zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i Europie. Fact-check, czyli metoda sprawdzania prawdomówności polityków, istnieje od połowy lat 90. Pierwsze znaczące wykorzystanie fact-checkingu zostało zainicjowane przez Wall Street Journal podczas wyborów do kongresu w USA. Sposób ten bada, jak politycy budują argumenty i starają się przekonywać do swoich racji. W oparciu o dane, badane są stwierdzenia uczestników debaty publicznej i kwalifikowane według przyjętej kategorii. Dla Stowarzyszenia Demagog jest to prawda, fałsz, manipulacja, nieweryfikowalne. Każda kwalifikacja musi być należycie wyjaśniona, ze szczególnym naciskiem na wytłumaczenie doboru kategorii. Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o metodologii, jaką stosuje Demagog możecie zajrzeć na naszą stronę.

Post-Prawda – kolejnym słowem roku?

Tak. Post-prawda została uznana za słowo roku 2016 przez Oxford Dictionaries. Jak więc możemy się domyślić pojęcie to ma pewien związek z “fake news”. To co przede wszystkim łączy te dwa terminy to bezpośrednie odwołanie się do naszych emocji, ignorując fakty. Jak piszą sami autorzy słownika, post prawda “odnosi się do, lub opisuje sytuację, w której obiektywne fakty mają mniejsze znaczenie w kształtowaniu opinii publicznej, niż odwołania do emocji i osobistych przekonań”.

Fake news, clickbait, post prawda, fact-check


Podobnie jak “Fake News” termin ten również nie jest nowy. Najprawdopodobniej pojawił się on po raz pierwszy w 1992 roku w eseju, w piśmie "Nation", poświęconym aferze Iran-Contras. Autor napisał "my, ludzie wolni, zdecydowaliśmy, że chcemy żyć w świecie postprawdy". Oxford Dictionaries szacuje, że słowo “post-prawda” w 2016 roku została użyta  2 tys. proc. częściej! Czerwiec, w którym widać wyraźny wzrost popularności tego pojęcia był miesiącem, w którym w Wielkiej Brytanii organizowane było referendum w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej. Co ciekawe, częstotliwość używania tego terminu była jeszcze większa w październiku, na który przypadła intensywna kampania przed wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych.

Opisane powyżej pojęcia to tylko niektóre “nowe” terminy wiążące się z wciąż powiększającą się falą napływających informacji. Jeżeli nadal nie jesteś pewien, jak skutecznie bronić się przed fałszywą informacją weź udział w naszych zajęciach. Na organizowanych przez nas warsztatach uczymy m.in. tego, jak walczyć z fake news i post-prawdą oraz jak wyrobić sobie nawyk krytycznego podejścia do jakiejkolwiek informacji pojawiającej się w sieci i weryfikowania jej np. za pomocą metody fact-checkingu. Jeśli chcesz, abyśmy przeprowadzili warsztaty w Twojej szkole, napisz do nas na Messengerze lub skontaktuj się mailowo!

*C.P. Scott, editor of the Manchester Guardian, 1921

Projekt realizowany w ramach środków Ambasady Stanów Zjednoczonych.

Marcel Kiełtyka

"W czasach powszechnego fałszu, mówienie prawdy jest aktem rewolucyjnym"

Po pierwsze edukacja!

Po pierwsze edukacja!

Patryk Zakrzewski/ 4 marca 2018 r.

Krytyczna analiza przekazów medialnych (ang. news literacy) należy do zestawu podstawowych kompetencji, bez których nie obejdziemy się we współczesnym świecie. Jeśli chcemy świadomie w nim funkcjonować, musimy radzić sobie z nieprzerwanym strumieniem informacji, zbierającym w swym nurcie nie tylko sprawdzone i rzetelne wiadomości, ale również plotki, manipulacje, reklamy i kłamstwa. Wymaga to od nas szczególnych umiejętności, takich jak rozpoznawanie treści informacyjnych, rozrywkowych i reklamowych; rozumienie tego, w jaki sposób powstają newsy; oraz fact-checking, a więc sprawdzanie, czy przytaczane “fakty” są zgodne z rzeczywistością.

Dlaczego to takie ważne?

Wyobraź sobie kwintylion. Czyli dziesiątkę i 30 zer. Albo lepiej – spójrz na tę liczbę: 1 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000. Robi wrażenie, prawda? Tyle bajtów danych wytwarzamy na świecie w ciągu niecałych 10 godzin. To oznacza, że 90 proc. światowych zasobów danych wytworzyliśmy w ciągu zaledwie 2 ostatnich lat! W 2017 r. tylko w ciągu 1 minuty wysyłaliśmy 15 milionów SMS-ów, 456 tysięcy tweetów i ponad pół miliona zdjęć na Snapchacie. A wraz ze stale wzrastającą liczbą użytkowników Internetu gąszcz danych będzie się dalej rozrastał. Potrzebujemy narzędzi, które pozwolą nam utorować sobie właściwą ścieżkę.

 

Na ogromne znaczenie umiejętnego korzystania z dostępnych danych zwracają uwagę instytucje międzynarodowe, organizacje pozarządowe oraz środowiska naukowe. Autorzy utworzonego pod auspicjami Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju programu PISA, służącemu ocenie wiedzy i umiejętności 15-latków w ponad 70 państwach, w grudniu ubiegłego roku zaprezentowali model kompetencji globalnej, której ważnym elementem jest właśnie krytyczna analiza mediów, służąca rozpoznawaniu i rozumieniu spraw istotnych z punktu widzenia społeczności lokalnej, kultury i globu. Wiele ze wspomnianych umiejętności w Katalogu kompetencji medialnych, informacyjnych i cyfrowych ujęła także fundacja Nowoczesna Polska. Na obszernej liście znajdują się m.in. rozumienie specyfiki poszczególnych źródeł informacji, krytyczne podejście do informacji oraz umiejętne korzystanie z mediów społecznościowych. Wśród polskich badaczy kwestię krytycznej analizy przekazów medialnych jako kompetencji kluczowej w społeczeństwie informacyjnym podnosili Piotr Drzewiecki oraz Andrzej Kajetan Wróblewski.

Houston, mamy problem

W 2015 r. było w Polsce blisko 26 milionów aktywnych użytkowników internetu. Spośród nich co drugi posiadał aktywne konto w mediach społecznościowych. Do grona osób codziennie korzystających z internetu oraz takich, którzy online są non stop, należą przede wszystkim młodzi ludzie, niepamiętający czasów bez telefonów komórkowych i stałego dostępu do sieci. Można by założyć, że regularne korzystanie z internetu, a więc także wyszukiwanie informacji i filtrowanie treści, pozytywnie wpływa na rozwijanie umiejętności krytycznego myślenia. Trochę jak z nauką języka obcego – im częściej korzystamy ze źródeł informacji, takich jak słownik, tym lepiej rozumiemy zasady obowiązujące w danym języku.

 

Niestety, wyniki badań zdecydowanie przeczą tej tezie i nie napawają optymizmem. W Wielkiej Brytanii w 2016 r., ponad 20 proc. osób w wieku od 8 do 15 lat wierzyło, że wszystkie treści publikowane na odwiedzanych przez nich stronach z newsami są prawdziwe. Z kolei w Stanach Zjednoczonych tylko 44 proc. osób w podobnym wieku stwierdziło, że jest w stanie rozróżnić historię prawdziwą od zmyślonej. Jednocześnie ponad 30 proc. przyznało, że udostępniło w sieci artykuł, który okazał się później fake newsem.

 

Myślicie, że powyższy problem dotyczy tylko młodych ludzi? Jak się okazuje, na fake newsy nabierają się również dorośli, w tym sami dziennikarze. Ponad połowa spośród 154 dziennikarzy biorących udział w ankiecie przeprowadzonej przez agencję Public Dialog stwierdziła, że w ciągu miesiąca poprzedzającego badanie uwierzyła w nieprawdziwą informację! Jak więc uchronić się przed niebezpieczeństwami, którymi zagrożeni są nawet profesjonaliści? Na całym świecie powstało już sporo rozwiązań odpowiadających na to wyzwanie.

Inspiracje z zagranicy

  • Szwedzki minister edukacji, Gustav Fridolin, przekonuje, że krytyczna analiza źródeł to w dobie szybko rozwijających się technologii umiejętność, którą zdobywać powinny już dziesięciolatki. Jest bowiem tak samo istotna, jak zdolność czytania, pisania czy liczenia. Od tego roku najmłodsi Szwedzi, za sprawą zmian w programie nauczania, już w pierwszych latach swojej edukacji będą dowiadywać się, jak odszukać źródło znalezionej w sieci informacji i w jaki sposób odróżnić treści wiarygodne od podejrzanych.
  • Ogromną wartość w edukacji medialnej dostrzeżono również we Włoszech, gdzie w październiku ubiegłego roku zainicjowano rządowy projekt obejmujący 8 tys. szkół średnich. Do projektu zaproszono internetowych gigantów, Google i Facebooka, którzy w życiu młodych Włochów odgrywają niebagatelną rolę. Jednym z celów nowego programu nauczania jest uświadomienie uczniom, jakie komercyjne i polityczne zyski można czerpać z ich “lajków”.
  • W Czechach, gdzie aż 25 proc. obywateli odwiedza strony z fake newsami – nazywanymi też “alternatywnymi faktami” – utworzono specjalną jednostkę, której celem jest dementowanie krążących w sieci fałszywych informacji. Licząca ponad 20 osób grupa, działająca w strukturach ministerstwa spraw wewnętrznych, prowadzi na Twitterze konto, gdzie oprócz dementi publikuje także poradniki, m.in. o tym, jak rozpoznać fałszywy filmik. Ważną rolę w zakresie edukacji odgrywa również think-tank Evropské Hodnoty (Europejskie Wartości), który swój program “Żyję w demokracji” adresuje do licealistów. Podczas warsztatów uczniowie dowiadują się, w jaki sposób filtrować, analizować i weryfikować informacje.
  • Ciekawe rozwiązanie w walce z fake newsami zaproponowali też Słowacy. Pozarządowa organizacja GLOBSEC, we współpracy z Uniwersytetem w Bańskiej Bystrzycy i Central European University w Budapeszcie, uruchomiła darmowy kurs internetowy obejmujący takie zagadnienia, jak: rodzaje dezinformacji, metody manipulacji, krytyczne myślenie i wiele innych. Dzięki serii krótkich wykładów i towarzyszących im prezentacji możemy we własnym domu rozwijać podstawowe umiejętności niezbędne do świadomego korzystania z mediów. Podobną formułę ma amerykański kurs Making Sense of the News, dostępny na platformie Coursera.
  • Skoro mówimy już o Stanach Zjednoczonych, nie sposób nie wspomnieć o inicjatywie, która w tym roku obchodzi swoje dziesięciolecie. The News Literacy Project (NLP) to nazwa zarówno samego przedsięwzięcia, jak i organizacji stojącej za jego sukcesem. Dzięki platformie e-learningowej checkology® z programu edukacji medialnej skorzystało do tej pory ponad 1,8 miliona uczniów! O jego wyjątkowości decyduje zaangażowanie dziennikarzy największych amerykańskich rozgłośni radiowych, stacji telewizyjnych i czasopism, którzy dzielą się z uczniami swoim własnym doświadczeniem.
  • Umiejętność krytycznego myślenia wśród młodzieży rozwijają również organizacje fact-checkingowe, takie jak słowacki Demagog, brazylijskie Aos Fatos i Agência Lupa, włoscy Factcheckers czy argentyński Chequeado. Ta ostatnia swoje warsztaty adresuje do uczniów w wieku od 15 do 18 lat, a więc do osób, które zyskują właśnie prawo uczestnictwa w demokratycznych wyborach. Działacze Chequeado wierzą bowiem, że świadome funkcjonowanie w świecie mediów wpływa na kształtowanie postawy obywatelskiej.

Szczepionka w telefonie

A jak doskonalimy omawiane kompetencje w Polsce? W nowej podstawie programowej dla szkół podstawowych “poszukiwanie, porządkowanie, krytyczna analiza oraz wykorzystanie informacji z różnych źródeł” pojawiają się na liście najważniejszych umiejętności. Rozporządzenie stanowi, że szkoła ma przygotowywać uczniów “do dokonywania świadomych i odpowiedzialnych wyborów w trakcie korzystania z zasobów dostępnych w internecie, krytycznej analizy informacji, [a także] bezpiecznego poruszania się w przestrzeni cyfrowej”. W praktyce umiejętności te rozwijane są na zajęciach języka polskiego, historii czy wiedzy o społeczeństwie w zazwyczaj nieskoordynowany sposób. Na lekcjach brakuje odwołań do współczesnych zjawisk, takich jak fake news czy dezinformacja w sieci, oraz poznawania metod weryfikacji informacji, jak choćby fact-checking.

 

Tę lukę dostrzegło Stowarzyszenie Demagog, które w roku szkolnym 2017/18 po raz drugi zaprosiło uczniów i nauczycieli do Akademii Fact-Checkingu. Podczas zajęć uczestnicy sprawdzają swoją wiedzę na temat fake newsów i innych rodzajów manipulacji w internecie, poznają przykłady fałszywych informacji krążących w sieci i przyglądają się różnym źródłom, oceniając ich wiarygodność. Dowiadują się również, jak przeprowadzić fact-check, czyli weryfikację wypowiedzi polityka pod kątem zgodności przywoływanych danych z rzeczywistością. Dzięki warsztatowej formule spotkań, młodzi ludzie w krótkim czasie zdobywają podstawowe kompetencje niezbędne w społeczeństwie informacyjnym.

 

 

Ponieważ nie jesteśmy w stanie dotrzeć do wszystkich szkół w Polsce, zdecydowaliśmy się stworzyć aplikację pozwalającą użytkownikom samodzielnie sprawdzić swoją podatność na manipulację. Wystarczy przyjrzeć się kilkunastu przykładom treści publikowanych w sieci i stwierdzić, czy bylibyśmy gotowi w nie kliknąć, by dowiedzieć się, czy fake newsy, clickbaity, bądź emocjonalny język są dla nas zagrożeniem. Aplikacja zawiera również krótki poradnik ze wskazówkami, jak bronić się przed tymi niebezpieczeństwami. Już wkrótce będziecie mogli ją zainstalować na swoim telefonie, by szczepionkę na manipulacje w sieci mieć zawsze przy sobie.

 

Projekt realizowany w ramach środków Ambasady Stanów Zjednoczonych.

Patryk Zakrzewski 

Absolwent MISH-u i stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Adama Mickiewicza. Do niedawna związany z edukacją demokratyczną.